10 najdziwniejszych zdarzeń w historii

0
272
views

W dzisiejszym artykule przedstawiamy wam „10 najdziwniejszych zdarzeń w historii”.

10. Firma Pepsi posiadała szóstą największą armię na świecie.

Zdjęcie: YouTube

Ta absolutnie szalona historia wydarzyła się w 1989 roku i aż dziw bierze, że tak mało ludzi o niej słyszało.

Wszystko zaczęło się w latach 50-tych ubiegłego wieku, kiedy USA chciało pokazać Rosjanom, że kapitalizm nie jest takim złym ustrojem politycznym. Amerykanie zaprezentowali Rosjanom swój najpopularniejszy ówczesny napój – Pepsi.

Blue link: https://www.tbgtechco.com

Zdjęcie: YouTube

Minęło wiele lat, ale jako że stara miłość nie rdzewieje, nasi sowieccy sąsiedzi wciąż kombinowali, jak zaopatrzyć się w wystarczającą ilość Pepsi, nie przyznając tym samym wyższości kapitalizmu.

Pierwszy pomysł zaproponowany w latach 80-tych polegał na kupowaniu dostaw napojów, jednak rosyjska waluta w tym okresie była bezwartościowa dla państw zachodnich. Rosjanie wpadli na pomysł barteru – wymiany transportów Pepsi na transporty wysokoprocentowego alkoholu i przez kilka lat wszystko było w porządku, do czasu, kiedy w Rosji, co wydaje się nieprawdopodobne, nadwyżka produkcji alkoholu przestała zaspokajać wynegocjowane ilości.

Wtedy władze Rosji zaproponowały koncernowi 17 łodzi podwodnych, krążownik, niszczyciel i fregatę. Firma się zgodziła i flota została przehandlowana za napoje Pepsi o wartości trzech miliardów dolarów.

Zdjęcie: YouTube

Oczywiście zarząd Pepsi miał głowę na karku i nie chciał sprowadzać na siebie niepotrzebnych problemów. Skontaktował się ze Szwedami, którzy od razu całe wyposażenie odkupili, jednak nie zmienia to faktu, że przez kilka dni przynajmniej na papierze Pepsi była szóstą największą potęga militarną na świecie.

9. 10 milionów kobiet w prezencie od przywódcy Chin dla USA.

Zdjęcie: YouTube

Podczas negocjacji handlowych w 1973 roku chiński przywódca złożył amerykańskiemu sekretarzowi stanu dość nietypową propozycję. Wysłanie dziesiątków tysięcy, a nawet dziesięciu milionów Chinek do Stanów Zjednoczonych.

Zdjęcie: YouTube

Ówczesny dyktator Chin stwierdził, że kobiet w Chinach jest zbyt dużo, a oprócz tego, że jest ich nadmiar, to kobiety ogólnie powodują wiele problemów, no i przez kobiety rodzą się dzieci, których w Chinach też rodzi się ogólnie za dużo.

Zdjęcie: YouTube

W długiej rozmowie, która trwała po północy w rezydencji dyktatora Chin 17 lutego 1973 roku wspominał on o niezadowalającym powiązaniu handlowym między Chinami a USA, mówiąc, że Chiny są bardzo biednym krajem, a to co mamy w nadmiarze to kobiety. Cała rozmowa przez lata była utajniona, ponieważ odbyła się na stopniu prywatnym pomiędzy dyktatorem Chin a amerykańskim sekretarzem stanu.

Jednak jakiś czas temu Amerykanin zdecydował się ujawnić tę niecodzienną rozmowę.

8. Zniknięcie wyspy Bermeja

Zdjęcie: YouTube

Położona jakoby w Zatoce Meksykańskiej wyspa została po raz pierwszy zaznaczona na wydanej w 1539 roku mapie Alonsa de Santa Cruza. Chociaż nikt nigdy nie potwierdził oficjalnie istnienia takiego lądu, Bermeja trafiła na koleje mapy, aż do IX wieku, kiedy to brytyjscy kartografowie zauważyli, że wyspy takiej w rzeczywistości nie ma.

Sprawa Bermeji odżyła na przełomie XX i XXI wieku, kiedy to Meksyk i USA wprowadziły negocjacje nad podpisanym w 2000 roku traktatem o wytyczeniu granic morskich.

W 1997 roku wysłano ekspedycje w celu poszukania wyspy. Jednak całe przedsięwzięcie okazało się fiaskiem. Na przestrzeni lat pojawiło się nawet kilka teorii spiskowych na temat wyspy. Niektórzy twierdzili, że została ona celowo zniszczona przez amerykański rząd w celu uniemożliwienia eksploracji rzekomych złóż naftowych przez Meksyk.

Wyspa po raz ostatni pojawiła się w meksykańskim atlasie geograficznym z 1921 roku, jednak biorąc pod uwagę dzisiejszą wiedzę geograficzną, jej istnienie na mapach było po prostu nieplanowaną pomyłką.

7. Niedźwiedź w polskiej armii.

Zdjęcie: YouTube

Był to syryjski niedźwiedź brunatny adoptowany przez żołnierzy 22. kompanii zaopatrywania artylerii w drugim korpusie polskim dowodzonym przez generała Władysława Andersa.

Niedźwiedź brał udział w bitwie o Monte Casino. W jednostce nadano mu stopień kaprala. Niedźwiadkiem opiekowano się troskliwie, jego ulubionymi przysmakami były owoce słodkie, syropy, marmolada, miód oraz piwo, które dostawał za dobre zachowanie.

Zdjęcie: YouTube

Jadł razem z żołnierzami i spał z nimi w namiocie. Kiedy urósł, dostał własną sypialnię w dużej drewnianej skrzyni. Nie lubił jednak samotności i często w nocy chodził przytulać się do śpiących w namiocie żołnierzy.

Zdjęcie: YouTube

Po demobilizacji jednostki wojskowej zapadła decyzja o oddaniu niedźwiedzia do ogrodu zoologicznego w Edynburgu. Dyrektor zoo zgodził się zaopiekować się kapralem Wojtkiem i nie oddać go nikomu bez zgody dowódcy kampanii.

W czasie pobytu niedźwiedzia w zoo dawni koledzy z kampanii już w cywilu wielokrotnie odwiedzali Wojtka i nie bacząc na obawy pracowników zoo przekraczali często ogrodzenie.

Zdjęcie: YouTube

6. Bieg maratoński podczas Igrzysk Olimpijskich w 1904 roku.

Zdjęcie: YouTube

Igrzyska Olimpijskie w 1904 roku, które odbyły się w Saint Louis trwały prawie 5 miesięcy, a więc sporo ponad 2 tygodnie, jak to dzisiaj jest w zwyczaju. W tym roku USA zdominowało rywali zdobywając ponad 230 medali. Oczywiście jeżeli weźmiemy pod uwagę tak dużą ilość zdobytych odznaczeń oraz fakt, że kraj, który tego dokonał był gospodarzem olimpiady nasuwają się do głowy pytania, czy rzeczywiście wszystkie konkurencje przeprowadzone były na zasadach fair play.

Zdjęcie: YouTube

Jak się możemy domyślić – niekoniecznie. Najwięcej jednak dziwnych sytuacji miało miejsce podczas wyścigu maratońskiego, kiedy sportowcom pomagali asystenci, podawali im w trakcie środki dopingujące oraz alkohol. Jednak najbardziej kontrowersyjny był fakt, że jeden z zawodników USA, który notabene wygrał przejechał część trasy samochodem.

Zdjęcie: YouTube

Oczywiście został za to zdyskwalifikowany i ostatecznie wygrał jego kolega z reprezentacji, który kilkukrotnie w trakcie trwania biegu przyjmował środki dopingujące oraz alkohol.

5. Wyschnięcie czwartego pod względem wielkości jeziora na świecie.

Zdjęcie: YouTube

Jezioro Aralskie było tak wielkie, że zwano je morzem. Leżący na terytorium Kazachstanu i Uzbekistanu akwen jeszcze w latach 60-tych ubiegłego wieku plasował się na czwartej pozycji w kategorii największych jezior na świecie.

W ciągu zaledwie 50 lat Związek Radziecki doprowadził do prawie całkowitego wyschnięcia jeziora. W latach 60-tych XX wieku zajmowało ono powierzchnię ponad 68 tysięcy kilometrów kwadratowych, czyli prawie tyle samo, ile zajmuje obecnie Litwa.

Od lat 60-tych poziom wody w jeziorze zaczął systematycznie opadać, w tempie około 20 cm rocznie. W następnej dekadzie było już 50-60 cm rocznie, potem dalej coraz bardziej.

Cała katastrofa zaczęła się kiedy Związek Radziecki zdecydował o stworzeniu na sąsiadujących z jeziorem pustyniach plantacji bawełny. Oczywiście rośliny trzeba było jakoś nawadniać, dlatego postanowiono stworzyć system kanałów nawadniających wykorzystując do tego dopływy jeziora.

Zdjęcie: YouTube

Oprócz tego, że jezioro straciło znaczną część wody zaopatrującej, to jeszcze okazało się, że zbudowany system kanałów ma tak małą sprawność, że większość wody i tak wsiąkała w glebę za wcześnie lub po prostu odparowywała.

Zbiornik obecnie mimo wysiłku rządów zarówno Kazachstanu, jak i Uzbekistanu traci około 80-90 metrów wody rocznie. Wschodni basen jeziora całkowicie zanikł w 209 roku. Obecnie jezioro ma obszar zaledwie kilku procent tego, jakie było jeszcze 50 lat wcześniej.

Zdjęcie: YouTube

Naukowcy sądzą, że najpóźniej w 2025 roku jezioro Aralskie będzie już tylko wspomnieniem.

4. Prekursorzy Photoshopa.

Zdjęcie: YouTube

Obecnie bardzo popularnym zabiegiem jest retuszowanie zdjęć w taki sposób, aby spełniały one oczekiwania artysty lub aby występujące na nich osoba wyglądała korzystniej w mediach społecznościowych.

Cały zabieg retuszowania w obecnych latach kojarzy się oczywiście z niezbędnym, często fachowym i drogim oprogramowaniem, jednak Rosjanie swojego czasu zdołali wyprzedzić epokę i stali się mistrzami retuszu na długo przed pojawieniem się fotografii cyfrowej.

Zdjęcie: YouTube

Zawód retuszera w Związku Radzieckim cieszył się dużym powodzeniem, zwłaszcza wśród władzy. Znikające przedmioty, a nawet ludzie były czymś zupełnie normalnym. Dziś retusz najczęściej kojarzony jest z upiększaniem rzeczywistości. W tamtych czasach chodziło raczej o dostosowanie jej do panującej sytuacji politycznej, a najczęstszym zabiegiem było usuwanie ze zdjęć ludzi, którzy przestali być przyjaciółmi władzy.

Zdjęcie: YouTube

Badacze znaleźli wiele przykładów zdjęć, które w różnych publikacjach przyjmowały różne formy. Na niektórych fotografiach brakowało wcześniej występujących tam osób, na innych chodziło o szczegóły, takie jak na przykład usunięcie z rąk osób panujących drogich zegarków, aby ukryć przepych obecny wśród ludzi rządzących krajem.

3. Niezatapialny Oskar.

Zdjęcie: YouTube

Zacznijmy od okrętu Bismarck. To niemiecki pancernik z lat 40-tych ubiegłego wieku.

Zdjęcie: YouTube

Zatopiony 27 maja 1941 roku podczas pierwszego rejsu bojowego. Tegoż dnia podczas powrotu z akcji brytyjskiego niszczyciela KMS Kozak, jeden z jego marynarzy wśród szczątków zatopionego tego Bismarcka dostrzegł pływającego na desce czarnego kota maskotkę.

Zdjęcie: YouTube

Kota wyłowiono i przyjęto jako maskotkę okrętową do Royal Navy pod imieniem Oskar. W tym samym roku kot pochodzący z Bismarcka, a będący już maskotką niszczyciela Kozak, zatonął ponownie razem z okrętem, jednak znowu udało się go wyłowić wraz z rozbitkami.

Jeszcze pod koniec tego samego roku kot Oskar został maskotką kolejnej jednostki: lotniskowca ARK Royal, który po paru miesiącach zatonął, jednak kota udało się ponownie wyłowić. Odtąd jednak już nikt nie chciał zaokrętować sławnego kota maskotki Oskara, o którym sądzono, że przynosi pecha.

Został w końcu przygarnięty przez kapitana portu w Gibraltarze. Ostatnia wzmianka o kocie pochodzi z akt Royal Navy z 1955 roku. Możemy z akt wyczytać, że kot skończył swoją wędrówkę w Domu Marynarza w Belfaście.

Zdjęcie: YouTube

Czytaj: 20 historycznych zdjęć kotów i ich żołnierzy z I i II wojny światowej

2. Wyścig z Nowego Jorku do Paryża w 1908 roku.

Zdjęcie: YouTube

Wyścig ten był rajdem samochodowym, w którym kierowcy podróżowali z Nowego Jorku do Paryża. Było to duże wyzwanie biorąc pod uwagę stan techniki samochodowej oraz infrastruktury w tamtym okresie. Tylko 3 z 6 zawodników ukończyło rajd.

Zwyciężył zespół amerykański prowadzący samochód Thomas Flyer pochodzący z 1907 roku.

Zdjęcie: YouTube

Żeby było ciekawiej organizatorzy zdecydowali, że wyścig będzie odbywał się w kierunku zachodnim, czyli trasą dużo dłuższą. Zwycięscy ukończyli rajd dokładnie po 169 dniach, czyli niemal po pół roku od startu, co do dzisiaj jest rekordem jeżeli chodzi o długość wyścigu samochodowego.

Wyścig cieszył się międzynarodowym zainteresowaniem. Relacje z rajdu publikowane były na pierwszej stronie poczytnej gazety New York Times.

Zdjęcie: YouTube

Znaczenie tego wydarzenia wykraczało daleko poza samo wydarzenie sportowe. Dzięki temu wyścigowi potwierdzono niezawodność samochodu jako środka transportu, ostatecznie zmieniając go z rozrywki dla bogatych w niezawodny i opłacalny środek transportu na duże odległości dla masowego klienta.

1.Stanisław Pietrow – Rosjanin, który uratował świat.

Zdjęcie: YouTube

Zdaniem wielu ekspertów działanie Stanisława Pietrowa zapobiegło odpowiedzi zbrojnej, która najprawdopodobniej nastąpiłaby zgodnie z przyjętymi wtedy procedurami operacyjnymi i zapoczątkowałaby globalny konflikt nuklearny, który mógłby się skończyć katastrofalnie dla całe ludzkości.

Zdjęcie: YouTube

Rosjanin o którym mówimy to wojskowy podpułkownik armii radzieckiej, który w 1983 roku podjął zdroworozsądkową decyzję niezgodną z przyjętymi procedurami, dzięki czemu uratował świat od globalnego konfliktu.

Zdjęcie: YouTube

Jego zadaniem było monitorowanie systemów wczesnego ostrzegania. Zgodnie z procedurami w przypadku stwierdzenia ataku jądrowego Związek Radziecki miał odpowiedzieć natychmiastowym i pełnym zaangażowaniem całego arsenału nuklearnego.

4 minuty po północy 26 września 1983 roku komputery w centrum wczesnego ostrzegania wykryły wystrzelenie przez USA międzykontynentalnych pocisków balistycznych skierowanych w stronę Rosji. Z obserwacji mężczyzny wynikało, że pociski zostały wystrzelone w sposób nielogiczny, w zbyt małej ilości oraz wyłącznie z jednej bazy.

Zdjęcie: YouTube

Pietrow zdecydował się na złamanie przyjętych zasad, uznał, że całe zajście musi być po prostu błędem systemu i zaniechał jakiegokolwiek działania. Okazało się, że rzeczywiście aparatura pomiarowa nie uwzględniła kilku pomiarów, wystąpiły wtedy szczególne warunki zależne między innymi od rozmieszczenia satelit na orbicie i położenia Ziemi wobec Słońca. System nie przewidział takiego wariantu, powstało wrażenie, że na terytorium Rosji lecą rakiety i taki właśnie też obraz wyświetlił się na monitorze.

Pietrow posługując się zdrowym rozsądkiem nie zgłosił tego, co zobaczył na monitorach do dowództwa, dzięki czemu zdaniem wielu ekspertów zapobiegł odpowiedzi zbrojnej, która najprawdopodobniej nastąpiłaby zgodnie z przyjętymi wtedy procedurami operacyjnymi i zapoczątkowałaby globalny konflikt nuklearny, jakiego wcześniej nigdy nie było w historii.

Zdjęcie: YouTube

Źródło: YouTube

Czytaj: Fontanna z krakowskiego Rynku dostała drugie życie