4 największe przedświąteczne obawy i jak je pokonać

0
561
views

Święta tuż, tuż… Będzie można trochę odpocząć, spotkać się z rodziną i zjeść coś dobrego. Mogłoby się wydawać, że wszystko jest idealnie. Tymczasem święta niosą ze sobą o wiele więcej obaw niż mogłoby się wydawać.

1. Sprzątanie i pieczenie

Któż z nas to lubi? A święta to nie nakrywający się na zawołanie stolik, ale dużo, dużo wcześniejszych przygotowań. Kompleksowe sprzątanie domu, mycie okien, w końcu pieczenie ciast… To wszystko trzeba odpowiednio wcześniej przygotować aby zdążyć wyrobić się do świąt. Nic dziwnego, że przyprawia to o niemały stres. Zwłaszcza jeżeli nie ma się wystarczającego wsparcia ze strony rodziny. Na szczęście na ogół święta przygotowywane są wspólnie i każdy wnosi coś od siebie. A nic nie pomaga tak pozbyć się stresu związanego z przygotowaniami, jak właśnie wzajemna pomoc.

2. Niezręczne spotkania z dalszą rodziną

Święta to właściwie jedyny czas, kiedy spotkania rodzinne są na porządku dziennym. I tak rozmowa ze wścibską ciotką, która nie widziała nas od roku, może stanowić dla nas porządne obawy. Zwłaszcza, jeżeli jest się już w takim w wieku, że  dawniej byłoby się już okrzykniętym starym kawalerem lub starą panną. Niezręczne pytania zadawane przy świątecznym stole na pewno nie należą do przyjemności. „Kiedy znajdziesz jakiegoś kawalera?”, „Kiedy ślub?”, „Jeszcze się nie zaręczyłeś?” – to pytania, które mogą wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej cierpliwą osobę. Do również do kategorii niezręcznych należą pytania o zarobki, czy życie intymne. Taki urok świąt i spotkań z osobami, za którymi się niezbyt przepada… ale w końcu rodziny się nie wybiera. Z jednych pytań trzeba sprytnie wybrnąć, a na inne znaleźć błyskotliwą ripostę odbijając pałeczkę.

Polecamy: lekturę dla tych, którzy nie przepadają za świętami

3. Kalorie

Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że na stole w okresie świątecznym będzie wiele pysznych i kalorycznych rzeczy. No a pragnąć nie przytyć, pasowałoby najlepiej niczego nie ruszać. Ale raz na jakiś czas można nacieszyć się życiem (czytaj: jedzeniem). Nie na co dzień ma się tak suto zastawiony stół. Pościć można przed świętami i po nich, ale w końcu jak sama nazwa mówi – w święta trzeba świętować! Oczywiście nie trzeba objadać się aż do bólu (brzucha). Dobrym sposobem na oszukanie głodu jest picie dużej ilości wody czy niesłodzonych napoi. Jednak z całą pewnością przez świąteczne dni najłatwiej pozbyć się pokusy, po prostu jej ulegając. 🙂

4. Wydatki

Boże Narodzenie do tanich świąt nie należy. Trzeba zakupić nie tylko mnóstwo składników spożywczych, ale i prezenty dla najbliższych.  I tak wydatki rosną. Na szczęście święta nie zdarzają się co miesiąc, zaś wydatkami zawsze można się podzielić. No i wiele można zaoszczędzić dzięki kupowaniu tańszych zamienników produktów i hurtowych zakupach w większych supermarketach. A prezenty? No cóż, czasem więcej radości daje pomysłowy drobiazg dany od serca niż drogi, świąteczny zestaw.

No to na koniec wypadałoby napisać…na wpół z przymrużeniem oka: WESOŁYCH ŚWIĄT! 😉

Poznaj 3 zasady, które mogą uchronić cię przed przytyciem w święta!

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedź się tutaj