Asertywność w relacjach rodzinnych

0
25
views
Zdjęcie: Pixabay

Zastanawialiście się Państwo jak mówić nie swojemu dziecku? Czy można się tego nauczyć i skąd czerpać wiedzę dotyczącą asertywności w życiu rodzinnym?

W kwestii tej ciekawe stanowisko przedstawił duński terapeuta, Jesper Juul. Udowadnia on, że umiejętność stanowczego powiedzenia nie jest lepsze w kontekście rodzinnych relacji, niż uleganie ciągłym dziecięcym zachciankom.

Warto wspomnieć, że „Nie z miłości” to cieszący się na świecie dużą popularnością poradnik, który wraz z „Twoje kompetentne dziecko” stanowią dublet najchętniej czytanych poradników wychowawczych na świecie.

Koniecznie zajrzyj na f7.pl

Przedstawiam kilka wyrwanych z kontekstu uwag wspomnianego duńskiego terapeuty. Osobiście zachęcam do przemyślenia zagadnienia związanego z uleganiem dziecku, spełnianiem jego zachcianek oraz stawianiem mu granic i trudnego odmawiania. Co jest dla nas rodziców ważne i czy oby na pewno spełniając dziecięce zachcianki dobro dziecka jest najważniejsze?

Rodzice powinni mówić nie z czystym sumieniem zawsze wtedy, gdy czują, że chcą to powiedzieć. Tylko wtedy pomagają zbudować dziecku wystarczająco silną integralność, aby kiedyś same potrafiły powiedzieć nie, gdy trzeba będzie to zrobić.

Należy zaspokajać potrzeby dziecka, ale nie wolno wyrzekać się własnych. Kto bowiem neguje własne potrzeby, wkrótce poczuje, że życie go przerasta – a winę za to zrzuci na dziecko.

Czytaj: Wybuchy gniewu – można nad nimi kontrolować!

Miłość to nie to samo, co obsługa. Dziecko, które jest tylko obsługiwane, żąda coraz więcej obsługiwania. A rodziców dopada frustracja, ponieważ duszą się w roli służących.

Szczere i stanowcze nie jest często lepsze dla dzieci niż wymuszone tak. Wiele trudności i konfliktów w rodzinie powstaje wtedy, kiedy rodzice nie są w stanie odmówić dziecku, chociaż chcieliby to zrobić.

Kiedyś dziecko było w całkowitej władzy rodzicielskiej. Dzisiaj może decydować o wielu rzeczach. Dlatego warto umieć z dzieckiem rozmawiać. Nie można się bać mówić dziecku nie, mimo dziecięcej frustracji, nawet dziecięcych łez. To wszystko jest dziecku potrzebne w rozwoju i w budowaniu relacji z innymi ludźmi. Dlatego słowo nie, które kosztuje rodziców dużo więcej wysiłku niż uleganie dziecięcym zachciankom – niesie najwięcej miłości.

Czytaj: Wracają Wrocławskie Targi Dobrych Książek