Belgia skraca tydzień pracy. Jednak to nie wszystko!

0
88
views
Bruksela. Zdjęcie: Pixabay

Krótszy tydzień pracy to marzenie wielu pracowników. Niedługo skrócony tydzień pracy o jeden dzień zostanie w Belgii. Jednak to nie jedyne zmiany.

Pomysł skrócenia tygodnia pracy z 5 do 4 dni jest wprowadzany co jakiś czas w różnych krajach. Pisaliśmy o Szkocji, która eksperymentuje z 4-dniowym tygodniem pracy; O Japonii, która wypróbowała trzydniowy weekend, i ich produktywność wzrosła o 40%. Indie także rozważają 4-dniowy tydzień pracy, ale po 12 godzin. W Islandii 4-dniowy tydzień pracy okazał się ogromnym sukcesem. A Zjednoczone Emiraty Arabskie to pierwszy kraj na świecie, który wprowadził 4,5-dniowy tydzień pracy.

Dla Polaków 4-dniowy tydzień pracy to raczej strefa marzeń, która szybko się nie spełni. Tymczasem Belgowie już niedługo sami będą mogli wybrać, ile dni chcą pracować. Jednak to nie jedyna reforma zapowiedziana przez belgijskiego premiera Aleksandra de Croo.

4-dniowy tydzień pracy

Belgia zatwierdza czterodniowy tydzień pracy i daje pracownikom prawo do ignorowania swoich szefów po pracy.

Pracownicy w Belgii wkrótce będą mogli wybrać czterodniowy tydzień w ramach ogłoszonej we wtorek serii reform rynku pracy.

Pakiet reform uzgodniony przez wielopartyjną koalicję rządową da również pracownikom prawo do wyłączania urządzeń roboczych i ignorowania wiadomości związanych z pracą po godzinach bez obawy przed nieprzyjemnościami ze strony szefostwa.

„Przeżyliśmy dwa trudne lata. Dzięki tej umowie wyznaczamy kierunek dla gospodarki, która jest bardziej innowacyjna, zrównoważona i cyfrowa. Celem jest uczynienie ludzi i przedsiębiorstw silniejszymi” – powiedział belgijski premier Alexander de Croo na konferencji prasowej, na której zapowiedziano pakiet reform.

Zgodnie z nowymi przepisami pracownicy zatrudnieni na kontraktach i tymczasowych umowach również otrzymają silniejszą ochronę prawną, a pracownicy etatowi będą mogli pracować na żądanie w elastycznym grafiku.

Wprowadzenie reform w życie może jednak zająć miesiące, ponieważ projekt ustawy musi przejść wielokrotne czytanie przez ustawodawców federalnych, zanim zostanie uchwalony.

Równowaga między życiem zawodowym a prywatnym

Znaczna część nowych reform rynku pracy w Belgii wpływa na równowagę między życiem zawodowym a prywatnym pracowników zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym.

Projekt pakietu reform uzgodniony przez rząd federalny tego kraju zapewni pracownikom możliwość wnioskowania o czterodniowy tydzień pracy.

„Należy to zrobić na prośbę pracownika, a pracodawca musi podać solidne powody każdej odmowy” – powiedział na konferencji prasowej belgijski minister pracy Pierre-Yves Dermagne.

Rzecznik rządu potwierdził Euronews Next, że pracownicy będą mogli prosić o pracę cztery dni w tygodniu przez okres sześciu miesięcy. Potem będą mogli kontynuować układ lub wrócić do pięciodniowego tygodnia bez żadnych negatywnych konsekwencji.

„Okres sześciu miesięcy został wybrany tak, aby pracownik nie utknął zbyt długo w przypadku złego wyboru” – powiedzieli.

W systemie belgijskim pracownicy mogliby skrócić obecny pięciodniowy tydzień do czterech dni. W praktyce oznacza to utrzymanie 38-godzinnego tygodnia pracy z dodatkowym dniem wolnym rekompensującym dłuższe dni pracy.

Koniecznie zajrzyj na f7.pl

Pracownicy będą mogli również poprosić o zmienne harmonogramy pracy. Zmienia się również minimalny okres wypowiedzenia zmian, ponieważ firmy muszą teraz dostarczać harmonogramy z co najmniej siedmiodniowym wyprzedzeniem.

„Byłoby to korzystne dla tych, którzy chcą spędzać więcej czasu ze swoimi dziećmi”, powiedział Dermagne w oświadczeniu, dodając, że propozycje byłyby szczególnie pomocne dla rozwiedzionych lub w separacji rodziców, którzy dzielą opiekę nad swoimi dziećmi.

Wyłączenie urządzeń służbowych

W styczniu urzędnicy służby cywilnej pracujący dla belgijskiego rządu federalnego otrzymali prawo do odłączenia się, co pozwoliło im na wyłączanie urządzeń służbowych i ignorowanie wiadomości po godzinach bez represji ze strony szefów.

Teraz wszyscy belgijscy pracownicy, w tym ci z sektora prywatnego, otrzymają to samo prawo, powiedział we wtorek Dermagne.

„Granica między pracą a życiem prywatnym staje się coraz bardziej porowata. Te nieustanne żądania mogą szkodzić zdrowiu fizycznemu i psychicznemu pracownika” – powiedział.

W praktyce nowe prawo będzie dotyczyło wszystkich pracodawców zatrudniających powyżej 20 pracowników. Od pracodawców oczekuje się, że będą negocjować ze związkami zawodowymi, aby uwzględnić prawo do odłączenia się w układach zbiorowych.

Czytaj: Coworking- alternatywa dla pracy w biurze.

Praca na platformie regulowana

Pakiet reform jest również ukierunkowany na gospodarkę koncertową, a pracownicy platform takich jak Uber, Deliveroo i Just Eat Takeaway otrzymują ubezpieczenie od obrażeń związanych z pracą i jaśniejsze zasady określające, kto jest – a kto nie – samozatrudniony.

Nowe reformy prawa pracy w Belgii uzupełniają proponowaną dyrektywę Unii Europejskiej, która określa pięć kryteriów oceny, czy pracownik koncertowy powinien być uważany za pracownika.

W Belgii pracownicy platform spełniający trzy z ośmiu możliwych kryteriów – w tym ci, których wydajność pracy jest monitorowana, którzy nie mogą odmówić pracy lub których wynagrodzenie jest ustalane przez firmę – będą teraz uważani za pracowników z prawem do zwolnienia lekarskiego i płatnego czasu wolnego.

Przepisy nie zabraniają nikomu pracy jako freelancer lub wykonawca, powiedział minister spraw społecznych Frank Vandenbroucke.

„Jeśli ktoś chce pracować jako osoba samozatrudniona, może to zrobić i będzie miał większą autonomię” – powiedział.