Depresja – co robić, gdy cierpi na nią bliska osoba?

0
539
views

Na imię mi Depresja. Przychodzę do kobiet i mężczyzn. Do ludzi starszych, dorosłych, młodych, a ostatnio coraz częściej do dzieci. Czasami wydaje się, że już dałam sobie z kimś spokój, ale naprawdę robię to po to by za jakiś czas powrócić ze zdwojoną siłą. Jestem niepozorna, lecz straszna. Nie przelewam krwi, ale mogę zabijać. Jedni ze mną walczą, inni poddają się, a jeszcze inni w ogóle nie wiedzą, że przy nich jestem. 

Depresja to powszechnie znana, a jednak wciąż budząca kontrowersję choroba. Bardzo trudno jest rozróżnić kiedy ktoś jest zwyczajnym leniem, a kiedy przestaje funkcjonować z powodu choroby. Niestety to nie jest fizyczna dolegliwość, której objawy są zauważalne zewnętrznie. Zarówno sama depresja jak i ludzie chorujący na nią potrafią się doskonale maskować. Po co to robią? Wciąż wyrozumiałość społeczeństwa dla chorych jest zbyt niska. Rozumie się niepełnosprawnych fizycznie (to nie ich wina, że jeżdżą na wózku inwalidzkim), ale dosyć podejrzliwie patrzy się na ludzi chorych psychicznie.

Osobie zdrowej nie jest łatwo zrozumieć kogoś chorującego na depresję. Trudno jest pojąć, że trudności z codziennym wstaniem z łóżka i trwający nieprzerwanie smutek nie jest wymysłem tej osoby i nie robi ona tego celowo. Tym bardziej nie jest łatwo pomóc osobie chorującej na depresję.

Jedno jest pewne. Często używane teksty w stylu: „będzie dobrze”, „wyjdź na powietrze to ci przejdzie”, „nie przesadzaj”, „inni mają gorsze problemy”, nie tylko nie uzdrowią cierpiącej osoby, ale i mogą zaszkodzić. Czy gdy powiesz osobie ze złamaną nogą: „wyjdź na spacer to ci się zrośnie” to zadziała? Albo gdy głuchoniememu puścisz głośną muzykę, to nagle zacznie słyszeć? Podobnie nie oczekuj, że kilka słów otuchy sprawią, że osoba cierpiąca na depresję wyzdrowieje. A już na pewno niedozwolone jest oskarżanie jej o lenistwo, marudzenie, brak chęci, czy energii, bycie dziwnym, czy „wstydem dla rodziny”.

Co w takim razie powinniśmy zrobić, mając w swoim otoczeniu (a zwłaszcza rodzinie) osobę cierpiącą na depresję lub chociażby z takimi podejrzeniami? Na pierwszym miejscu w naszym obowiązku jest poszukanie dla niej fachowej pomocy. Osoba w zaawansowanej depresji często nie ma siły sama aby umówić się i pójść do psychiatry. Zarezerwowanie dla niej takiej wizyty, a nawet towarzyszenie jej w drodze do lekarza jest ogromną pomocą. Ważne jest też by każdego dnia wspierać taką osobę. Nie znaczy to, że trzeba nieustannie przy niej siedzieć i pocieszać. Ale żeby wiedziała, że może w każdej chwili na nas liczyć. Zawsze możemy być gotowi na wysłuchanie drugiej osoby, jeżeli będzie miała ochotę się przed nami otworzyć, ale w żadnym wypadku nie naciskajmy: „no powiedz…”. Cierpliwość to słowo klucz jeżeli chcemy pomóc takiej osobie.

We wszystkim bądźmy uprzejmi lecz szczerzy. Przekonywanie drugiej osoby, że jej choroba wcale nam nie przeszkadza i nie utrudnia życia, jeżeli widać po nas wylewającą się frustrację nie jest najlepszym pomysłem. Nie bójmy się słów: „Chciałbym ale nie wiem jak ci pomóc:, czy pytania: „Co mogę zrobić żebyś poczuł się lepiej?”. Depresja depresji nie równa i tak jedna osoba może z nią chodzić do pracy i rozmawiać z nami, a druga siedzieć całymi dniami za zamkniętymi drzwiami i atakować, kiedy tylko zechcemy zamienić z nią słowo. Nie ma więc co porównywać: „syn mojej koleżanki też chorował na depresję, a tak nie robił…”. Każdy przypadek choroby jak i każdy człowiek jest niepowtarzalny. Cierpliwość i wyrozumiałość z pewnością okażą się pomocne. Ale kiedy bliska nam osoba pod wpływem choroby na tyle się zmieniła, że sami nie wiemy jak się wobec niej zachować, nie bójmy się sami udać do psychiatry i zaczerpnąć porady.

Nikt nie wstydzi się chodzić do internisty czy laryngologa, do dentysty, a nawet ginekologa. Dlaczego więc mielibyśmy się wstydzić psychiatry? Podobnie też, jak powszechnie kupujemy leki na serce, głowę, mięśnie, czy kości, tak nie powinniśmy obawiać się leków, które mogą pomóc w walce z depresją i ułatwić codzienne funkcjonowanie. Oczywiście jeżeli takie zleci specjalista.

Poniżej krótka ściągawka jak rozmawiać z chorymi na depresję. Pamiętajmy jednak, że jest to tylko zarys i mając do czynienia z taką osobą, sama wiedza z Internetu to za mało.

źródło:jolantafujawa.wordpress.com

Przeczytaj również: Czy pośpiech może zabijać?

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się  tutaj.