Dlaczego tak bardzo lubimy spodziewać się najgorszego?

0
642
views

Czarny scenariusz…wyobrażamy go sobie ilekroć stoimy przed jakimś ważnym życiowym wyzwaniem. Przynajmniej czyni tak większość z nas. Czyżby wydawało nam się, że jeżeli założymy iż stanie się najgorsze, to już nic nas nie rozczaruje? A co jeżeli to działa w ten sposób, że dzieje nam się to o czym cały czas myślimy?

Nasz kraj słynie z narzekania, czy to na warunki atmosferyczne, czy na sytuację polityczną, czy też na innych ludzi. Od małego obserwujemy rodziców, którzy nie za bardzo mówią o tym co na świecie i w kraju jest dobrego, lecz o tym co im przeszkadza. A dziecko uczy się przez naśladownictwo. Nie ma więc w tym nic dziwnego, że gdy dorastamy spodziewamy się tylko wypadków, katastrof, nieszczęśliwych zbiegów okoliczności i niewypałów, zamiast liczyć na sukces. Taki sposób myślenia ma chronić nas przed rozczarowaniami. Jeśli liczylibyśmy na same dobre rzeczy, a jednak by się nie udało, odczuwalibyśmy to jakże niewdzięczne ROZCZAROWANIE. Ale kiedy liczymy na to, że i tak nie wyjdzie… gdy faktycznie nam zamierzona rzecz nie wyjdzie, uznajemy to za coś całkowicie normalnego, na porządku dziennym.

Jednak pomimo tego, że przewidywanie najgorszego może w jakiś sposób uchronić przed rozczarowaniem to więcej posiada wad. Jakich? Powoduje, że popadamy w gorszy nastrój i nie potrafimy czerpać radości z życia. Jest zaraźliwe. W dodatku negatywne nastawienie może przyczynić się do poniesienia porażki. Są ludzie, którzy uważają, że często dzieje się nam to o czym najczęściej myślimy. Ale to niepotwierdzony naukowo argument. Jednakże stuprocentową prawdą jest, że jeżeli zakładamy z góry iż coś nam się nie uda, to nie przykładamy wielkiej wagi do wykonania danego zadania.

Przykład? Często uczniowie, którzy założyli że i tak nie zdadzą egzaminu, oddają pusty egzemplarz i nawet nie próbują go rozwiązać! Później mówią: „a nie mówiłem, że nie zdam…”. A jak mogli zdać, oddawszy pustą kartkę? Otóż przewidywanie najgorszych zakończeń może doprowadzić do szybkiego poddania się. Gdyby podczas jakiejkolwiek walki Pudzian założył z góry, że przegra, poddałby się po pierwszym ciosie. Tymczasem to właśnie wyobrażenie sukcesu zmusza do zawziętej walki. Jeżeli z całych sił wierzymy, że coś nam się uda, to duża szansa że się uda, nie dlatego że los nam sprzyja, ale dlatego że podchodzimy do tego tak zawzięcie, że naturalną koleją naszych zawziętych działań będzie sukces.

pixabay.com

Dobrym przykładem jest odchudzanie. Kiedy kobieta uzna, że chce schudnąć, ale i tak jej się to nie uda, przy pierwszej lepszej okazji wróci do słodyczy, zrezygnuje z treningu i wypowie słynne: „a nie mówiłam, że się nie uda…”. Jednak kiedy któraś postanowi zgubić kilka kilogramów, lecz najpierw uporczywie wmówi sobie do głowy sukces, po czym z entuzjazmem weźmie się do codziennych ćwiczeń i diety, widząc oczyma swojej wyobraźni sukces, który jest już tuż, tuż… ma o wiele większą szansę, by naprawdę schudnąć.

Ciekawy temat: Jak zwiększyć poczucie własnej wartości?

Od naszego nastawienia naprawdę wiele zależy. I nawet jeżeli nastawimy się pozytywnie, a o dziwo coś nam nie wyjdzie, nie mówmy sobie, „to było pewne, nie wiem po co w ogóle wierzyłem że się uda”, ale potraktujmy to jako pojedynczy niewypał, po którym na pewno przyjdzie czas na sukces. Chociaż sposób naszego myślenia jest czymś niewidzialnym i wydawałoby się nieistotnym, to właśnie on decyduje o tym, w jaki sposób będziemy działać. A co najważniejsze, o tym co nas czeka.

Zobacz również: jak pozbierać się po rozstaniu

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się  tutaj.