Dziewięciolatka chciała zarobić na deskorolkę, ale swój interes „zamknęła” w jeden dzień! Wszystko przez Pana w mercedesie…

0
456
views

fot: źródło

Dzieci potrafią o siebie zadbać. Doskonale wiemy, że pomysłowość naszych pociech jest niewyobrażalna – ileż udziwnień, ulepszeń i kreatywnych zabaw potrafią wymyślić! Wiele dzieci już od najmłodszych lat wykazuje pewne pożądane przez dorosłych cechy, dlatego też zamiast gasić w latorośli to, co pomoże w przyszłości, trzeba pomagać i wspierać w rozwoju charakteru! Tak też było i w przypadku Janki – choć ma dopiero 9 lat, jej smykałka do interesów i przedsiębiorczość powinna wzorem dla nas wszystkich! Logiczne jest, że niektóre z (materialnych) marzeń naszych dzieci są nie do spełnienia – głównie ze względu na koszty, które przerastają finansowe możliwości wielu rodziców. Jednak niektóre dzieci, a w tym przypadku Janka, chciała SAMA zarobić na swoje przyjemności. Dziewięciolatka marzyła o elektrycznej deskorolce, jednak jak mówi jej tata:Nie zawsze dzieci powinny mieć wszystko na zawołanie.
Z tego właśnie powodu mała Janka postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i…zamieściła ogłoszenie.

fot: źródło

Przeczytaj: Warsaw Oldtimer Show 2019

Pomysł zarobku w głowie Janki zrodził się w momencie, gdy rodzice dziecka sprzedawali samochód. Wtedy ojciec dziewczynki zaproponował jej, że skoro – jak mówi Pan Łukasz w rozmowie z Mamadu – „Już nam tak suszy głowę, jak mogłaby zarobić na hoverboarda, to proponuję, żeby odkurzyła nasze auta, a ja jej zapłacę.” Wtem dziecko szybko pojęło, że właśnie w taki sposób może zarobić choć część pieniędzy na swoją wymarzoną, elektryczną deskorolkę. Rodzice zgodzili się na zamieszczenie takiego ogłoszenia, więc szczęśliwa Janka wraz z koleżankami rozwiesiła ogłoszenia po okolicznych klatkach i sklepach. Okazuje się, że pierwszego dnia telefon nie zadzwonił. Jednak gdy ogłoszenie trafiło do sieci, a konkretnie na grupę Obywatele Ursynowa na Facebooku, telefon zaczął wrzeć! Moc Facebooka jest ogromna – Pan Łukasz przeglądając tak zwaną „tablicę” trafił na post, w którym nieznana mu kobieta ze wzruszeniem wkleiła zdjęcie ogłoszenia. I wtedy się zaczęło! Telefony, wiadomości, „lajki”, komentarze – jednym słowem, ODZEW! Tym sposobem, na odkurzanie auta były umówione dwie osoby – Pani i Pan. Pani była zadowolona z pracy Janki, zapłaciła i odjechała. Tata wraz z dziewczynką oczekiwali na kolejnego klienta. Pan podjeżdża, zostawia Mercedesa i prosi, aby nie ruszać bagażnika – dodaje, że wróci za 40 minut. Pan Łukasz w rozmowie z Mamadu mówi: „Janka robi, co należy, ja trzepię dywaniki, bo ciężkie. Zrobione, czekamy. Przychodzi pan z córką i mówi, że nie zapłaci. Widzę już oczy Jasi i wiem, jak zaraz zareaguje, ale czekamy aż pan skończy mówić. Myślę, że jego słowa zostaną jej długo w pamięci.Mężczyzna powtarza, że nie zapłaci, ale w tym czasie podchodzi do bagażnika i kontynuuje: „Pamiętaj dziewczyno, każda praca do czegoś cię w życiu doprowadzi, a ciężka na pewno. Za twój upór i determinację postanowiłem dać ci deskę”. I wtedy wyjmuje cały komplet z bagażnika. Zatkało nas, w ogóle nie braliśmy takiego scenariusza pod uwagę – opowiada dumny tata.” Mała Janka na pewno nie spodziewała się takiej reakcji i wymarzonej niespodzianki! Dziewczynka kilkukrotnie dziękowała mężczyźnie, po czym z piskiem szczęścia pobiegła pochwalić się mamie i rodzeństwu – dwóch siostrom i bratu. Mężczyzna z Mercedesa nie omieszkał pogratulować Panu Łukaszowi wychowania, po czym przybił piątkę i odjechał. Jak się okazuje, tata Janki był tak zaskoczony, że nie mógł wydusić z siebie ani słowa! To się nazywa niespodzianka z prawdziwego zdarzenia! Wspaniała lekcja dla każdego z nas – szczególnie dla małej Janki, która już wie, że ciężka praca popłaca.

fot: źródło

Sprawdź: f7krakow

A to wszystko wydarzyło się u nas, w Polsce! Po tej historii wzrasta wiara w ludzi i świat!

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się! Kliknij tutaj: klik.