Gwałtowny wzrost poziomu morza może utopić ochronne lasy namorzynowe do 2100 roku

0
30
views
Nadmorskie lasy namorzynowe są odporne, tolerując sól, silne fale, a nawet podnoszące się morza. Jednak nowe badania sugerują, że gdy poziom mórz wzrośnie zbyt szybko, namorzyny mogą utonąć. BALLLLAD/ISTOCK/GETTY IMAGES PLUS

Lasy namorzynowe zachwycają swoim pięknem, ale spełniają o wiele ważniejsze funkcje. Przede wszystkim są znakomitą barierą dla ogromnych fal.

Lasy namorzynowe mogą znieść dużo. Słynne sprężyste, odporne na sól i kręte drzewa do tej pory zdołały dotrzymać kroku rosnącemu poziomowi morza, stanowiąc cenny bufor bezpieczeństwa dla społeczności przybrzeżnych przed gwałtownymi falami sztormowymi.

Oto schemat tego jak kojąco na wzburzoną wodę działają namorzyny:

Teraz naukowcy odkryli limit lasów. Namorzyny nie są w stanie przetrwać w morzach, gdy woda wzrasta szybciej niż około 7 milimetrów rocznie, podają naukowcy w czasopiśmie Science z 5 czerwca.

Według Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu poziom morza wzrasta globalnie w średnim tempie około 3,4 milimetra rocznie. Jednak naukowcy twierdzą, że w ciągu najbliższych kilku dekad tempo to przyspieszy do 5 milimetrów rocznie, i do 10 milimetrów rocznie, do 2100 roku.

„Może to utopić lasy, które działają jak bufor chroniący wiele wybrzeży na całym świecie poprzez ograniczenie erozji od pływów i tłumienie fal sztormowych zamiatających na brzeg. A namorzyny mają dodatkowe dobrodziejstwa”, mówi Neil Saintilan, biogeograf z Macquarie University w Sydney. „Zapewniają bezpieczne środowisko żerowania dla ryb tropikalnych i pomagają obniżyć poziomy dwutlenku węgla gazowego w atmosferze ocieplającego się klimatu”.

Czytaj: Tak będą wyglądać słynne zabytki, jeśli nic nie zrobimy ze zmianą klimatu

Namorzyny są silnikami sekwestrującymi węgiel, wyciągającymi dwutlenek węgla z atmosfery i szybko zakopującym go w glebie. Od około 8600 do 6000 lat temu – okres szczególnie szybkiej ekspansji namorzynów – magazynowanie „niebieskiego węgla” w lasach namorzynowych wynosiło około 85 pentagramów węgla, szacuje Saintilan i współpracownicy. Obecnie średnie stężenie dwutlenku węgla w ziemskiej atmosferze wynosi około 417 ppm.

Te cenne lasy są zazwyczaj odporne na zmiany poziomu morza, utrzymując ziemię poprzez gromadzenie się osadów wśród splątanych korzeni. Naukowcy zaobserwowali to w epoce nowożytnej, jak mówi Saintilan, rejestrując, jak szybko gromadzi się osad i podnosi się powierzchnia ziemi w lasach.

Ale dane te obejmują tylko kilka lat, może dekadę lub dwie, mówi. W rezultacie pojawiły się dwie wielkie niewiadome: jak długo lasy namorzynowe mogą być w stanie utrzymać tę równowagę; i w którym momencie utopią się te lasy.

Szybkość wzrostu mórz w ciągu następnego stulecia będzie zależeć od tempa globalnego ocieplenia, które powoduje rozszerzanie się wody morskiej i topnienie pokrywy lodowej – a to z kolei zależy od poziomu emisji gazów cieplarnianych.

Aby zrozumieć, w jaki sposób lasy namorzynowe mogą reagować na szybko podnoszące się morza, Saintilan i współpracownicy proszą, aby przenieść się w przeszłość. Szczyt epoki lodowcowej miał miejsce między 26 000 a 20 000 lat temu. Po tym, pokrywy lodowe zaczęły się cofać w miarę ocieplania się świata, a poziomy mórz zaczęły szybko rosnąć, w tempie szybszym niż 12 milimetrów rocznie.

Saintilan i jego współpracownicy skupili się na okresie od 10 000 do 7 000 lat temu, gdy wzrost poziomu morza zaczął się spowalniać i zaczęły pojawiać się lasy namorzynowe. Naukowcy zbadali wcześniej opublikowane dane dotyczące 78 rdzeni osadów bogatych w węgiel organiczny zebranych z miejsc przybrzeżnych na całej planecie i porównali te z komputerowymi symulacjami szybkości wzrostu poziomu morza dla każdego miejsca, aby ocenić, kiedy wody wzrosły wystarczająco wolno, aby lasy namorzynowe mogły rosnąć.

Zespół stwierdził, że lasy nie rosły, dopóki wzrost poziomu morza nie zwolnił do średniego globalnego tempa wynoszącego 6,1 milimetra rocznie. Dzisiaj, w scenariuszu wysokiej emisji gazów cieplarnianych, wzrost poziomu morza przyspieszy do około 6 lub 7 milimetrów rocznie w ciągu najbliższych 30 lat. Naukowcy zauważają, że nawet w scenariuszach średniego zasięgu, które obejmują redukcję gazów cieplarnianych, tempo wzrostu przekroczy ten próg do końca wieku. W tym momencie lasy namorzynowe chroniące wiele społeczności przybrzeżnych nie będą w stanie nadążyć, twierdzą naukowcy.

„Przyszłość światowych namorzynów leży w naszych rękach”, mówi Saintilan.

Ustanowienie progu przeżycia lasów namorzynowych jest kluczem do przyszłego zarządzania wybrzeżem, pisze Catherine Lovelock, ekolog z University of Queensland w Australii, w komentarzu do tego samego numeru Science. Sam próg może różnić się w zależności od gatunków namorzynów lub częstotliwości i intensywności sztormów, które uderzają w określone wybrzeże.

Świat musi „szybko i agresywnie” działać w celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, mówi ekolog Holly Jones z Northern Illinois University w DeKalb, który nie był zaangażowany w nowe badanie.

W badaniu opublikowanym 29 maja w PLOS ONE, Jones i współpracownicy oszacowali, że lasy namorzynowe pomagają obecnie chronić około 5,3 miliona ludzi na całym świecie przed sztormami i innymi skutkami wzrostu poziomu morza. „Szczególnie bolesne jest myślenie, że dzięki naszym działaniom możemy spowodować, że namorzyny, które zapewniają krytyczną ochronę ludziom … mogą utonąć”, mówi.

„Musimy się upewnić, czy lasy namorzynowe będą chronić nas w przyszłości”, mówi Jones.

Czytaj: 77-letnia mieszkanka Teksasu o mały włos nie zginęła podczas robienia pamiątkowej fotografii!