Hipopotamy Pabla Escobara przejmują Kolumbię i stanowią zagrożenie

0
550
views
Stado hipopotamów pływa w błotnistym jeziorze w opuszczonym wiejskim domu byłego króla narkotyków Pabla Escobara w środkowej Kolumbii w Puerto Triunfo. (Zdjęcie: FICG.mx [CC BY 2.0]/Flickr)

Pablo Escobar sprowadzał do swojego prywatnego zoo wiele zwierząt z różnych kontynentów. Okoliczni mieszkańcy sobie z nimi nie radzą. Zwierzęta stanowią zagrożenie i opanowały Kolumbię.

Kiedy myślimy o gatunkach inwazyjnych, przychodzą nam na myśl kudzu lub racicznica zmienna, ale Kolumbia może być zagrożona przez znacznie większe gatunki. Dzięki fantazyjnym kaprysom jednego z najbardziej bezwzględnych przestępców w historii afrykańskie hipopotamy szaleją w Kolumbii.

Zanim Pablo „Król kokainy” Escobar został zabity przez policję w 1993 roku, wpadł na pomysł założenia zoo w swojej luksusowej posiadłości Hacienda Nápoles.

Escobar – którego zysk kokainowy przynosił 60 milionów dolarów dziennie podczas szczytu – zbudował kolonialną rezydencję na prawie 8 milach kwadratowych ziemi na północ od Bogoty, wraz z prywatnym torem wyścigowym, lotniskiem i kolekcją egzotycznych zwierząt, które zmieszały się z gigantycznymi betonowymi dinozaurami. Żyrafy, strusie, słonie, nosorożce, kucyki, zebry, hipopotamy i inne różnorodne żywe zwierzęta bawiły się wokół sztucznych jezior i pól kompleksu.

Po śmierci Escobara rząd przekształcił posiadłość w park rozrywki, ale koszt utrzymania egzotycznych zwierząt był zbyt wysoki; większość z nich została umieszczona w innych ogrodach zoologicznych. Ale hipopotamy… „Kokainowe hipopotamy” (jak nazywają je dziennikarze) pozostały w posiadłości, żeby później uciec na wolność i zasiedlić okoliczne rzeki.

Początkowo Escobar nielegalnie importował jednego hipopotama samca i trzy samice. Obecnie według niektórych szacunków jest ich ponad 80. Mieszkają w co najmniej czterech jeziorach w okolicy i przenoszą się do pobliskich rzek; zostały zauważone w odległości 155 mil od Hacienda Nápoles.

Czytaj: Unikalny stolik zaprojektowany tak, aby wyglądał jak zwierzę zanurzone w wodzie

Hipopotamy i ekosystem

W miarę wzrostu populacji hipopotamów badacze zastanawiają się, jaki wpływ te zwierzęta będą miały na inne zwierzęta (Zdjęcie: Perla Sofia / Shutterstock)

Naukowcy ustalili wpływ tych inwazyjnych zwierząt na ekosystemy.

W ciągu dwóch lat naukowcy dokonali oceny jakości wody i poziomu tlenu, porównując jeziora, w których hipopotamy żyły z tymi bez towarzystwa hipopotamów. Porównali mikro-biomy w jeziorach i ocenili populacje owadów, skorupiaków i innych organizmów.

Odkryli, że hipopotamy przenoszą do wody mnóstwo składników odżywczych i substancji organicznych z otaczającego krajobrazu. Ponieważ są nocnymi zwierzętami, które jedzą na lądzie w nocy, a następnie spędzają większość dnia w wodzie, ich nadmierne odpady zmieniają tlen i chemię w jeziorach.

„Efekt nawożenia wszystkich bakterii i glonów zwiększa produktywność w wodzie”, powiedział główny naukowiec University of California San Diego Biological Sciences profesor Jonathan Shurin w oświadczeniu. „Odkryliśmy, że jeziora są bardziej produktywne, gdy pływają w nich hipopotamy. Może to zmieniać rodzaje glonów i bakterii i może prowadzić do problemów takich jak eutrofizacja lub nadmierna produkcja glonów, które mogą prowadzić do szkodliwych zakwitów glonów”.

W badaniu opublikowanym w czasopiśmie Ecology naukowcy szacują, że populacja hipopotamów będzie nadal gwałtownie rosła. W miarę wzrostu ich liczby pojawiają się pytania, jak wpłynie to na lokalne zwierzęta, takie jak manaty, kajmany i gigantyczne żółwie rzeczne.

„W ciągu następnych kilku dekad mogą być ich tysiące. Badanie to sugeruje, że istnieje pilna potrzeba podjęcia decyzji, co z nimi zrobić. Pytanie brzmi: co to powinno być?”, powiedział Shurin.

Dlaczego hipopotamy się rozmnażają?

Hipopotamy spędzają dni nad jeziorem w Kolumbii. (Zdjęcie: Perla Sofia / Shutterstock)

W Afryce suche środowisko utrzymuje populację pod kontrolą, ale ciepły, mokry klimat kolumbijski jest rajem dla hipopotamów. Tam mogą kopulować przez cały rok i zaczynają się rozmnażać się w wieku 3 lat, podczas gdy w Afryce nie zaczynają wcześniej niż 7 lat. Uważa się, że płodne samice rodzą co roku jedno cielę.

Tymczasem rybak, który często odwiedza jeziora i rzeki, w których wędrują hipopotamy, jest przerażony, a raporty o uszkodzeniach dotyczące upraw, a nawet krów rosną. Nie zgłoszono żadnych ofiar śmiertelnych, ale przy hipopotamach, które się tak szybko rozmnażają wydaje się to tylko kwestią czasu. W rzeczywistości, kiedy eksperci z World Wildlife Fund i Disney Foundation odwiedzili ten region w 2010 roku, opisali sytuację jako „bombę zegarową”. Co więc zrobić?

Hipopotamy nie mogą zostać wysłane do Afryki, ponieważ grozi im przenoszenie ze sobą chorób nierodzimych; kastracja hipopotama jest niebezpieczna i trudna, a ogrodzenie odporne na hipopotamy wydaje się zbyt drogie.

Znaczna część społeczeństwa nie rozumie potencjalnego zagrożenia, jakie stwarzają te cudowne – ale być może niebezpieczne i zdecydowanie nie na miejscu – stworzenia. Gdy w 2009 roku władze zastrzelili jednego dzikiego hipopotama, reakcja wśród społeczeństwa była negatywna. Oprócz tych, którzy mieli spory z hipopotamami, większość ludzi uważa, że są urocze.

Carlos Valderrama, weterynarz z organizacji charytatywnej Webconserva, który monitoruje sytuację, powiedział BBC, że powodem, dla którego nic nie zrobiono w sprawie hipopotamów, jest to, że niezależnie od decyzji rządu będzie to kontrowersyjne. Zawsze znajdą się ludzie, którzy powiedzą: „Ohh, po prostu dajcie im żyć”.

Źródło

Czytaj: ŻYCIE NA WYSPIE VANCOUVER.