Jak łatwo dać się oszukać, nie czytając etykiet produktów?

0
584
views
źródło: bezdopingu.pl

Na co dzień bardzo intuicyjnie robimy zakupy, wkładając do koszyka to co wydaje nam się zdrowe oraz smaczne. Tymczasem może warto zacząć zwracać uwagę na etykiety produktów? Dlaczego? Bardzo często ulegamy wpływom reklam, które są niekoniecznie prawdziwe. Produkty fit wcale nie muszą być zdrowe. Co gorsza, bardzo często te określane mianem „bez cukru”, „bez tłuszczu”, „fit” czy „z ziarnami” okazują się być dużo gorsze jakościowo od ich standardowych odpowiedników. Dlaczego tak się dzieje? Już wyjaśniamy. 

Każdy brak trzeba czymś zastąpić

Jeżeli chcemy kupić produkt bez cukrów, bez tłuszczów, bez konserwantów, bez glutenu i bez laktozy – kupmy wodę. Jeżeli zaś chodzi o produkty, które mają nam dostarczać energii czyli kalorii – nie możemy pozbawić ich wszystkiego. Oczywiście wielu producentów żeruje na naszym przekonaniu, że niezdrowy jest tłuszcz, cukier, czy gluten, oferując produkty „BEZ”. Kupujemy je bardzo chętnie, myśląc że dostaniemy coś smacznego, a zarazem fit. Tym czasem każdy brak trzeba czymś zastąpić.

W produktach „bez tłuszczu” dany brak jest bardzo często rekompensowany np. nadmiarem cukru. W tych „bez cukru” z kolei występują szkodliwe słodziki, które spożywane w nadmiarze mogą powodować wiele efektów ubocznych. „Bez glutenu” wcale nie są mniej kaloryczne od tych z glutenem. W rzeczywistości po produkty bez glutenu powinny sięgać tylko osoby na niego uczulone.

Poniżej kilka ciekawostek:

  1. Kakao Nesquik

Mówi się, że kakao jest zdrowe. Tymczasem czy zastanawiamy się ile ono ma cukru? Dedykowane dzieciom jako zdrowe i pełne witam, w rzeczywistości jest kopalnią niepotrzebnego im w nadmiarze cukru. To nawet nie kakao z dodatkiem cukru, ale cukier z dodatkiem kakao. Nesquik Plus w 78% składa się z cukru. Aż ciarki przechodzą na myśl, że tego typu produkt jest uznawany jako zdrowy. Ale właśnie o to chodzi producentom. Rodzice podają je swoim dzieciom, myśląc że dają coś zdrowego, zaś dzieci przyzwyczajają się do słodkiego i po dwóch tygodniach picia tego napoju nie będzie im już smakowało kakao naturalne posłodzone wyłącznie odrobiną miodu.

Poniżej skład kakao Nesquik Plus (źródło: czytamyetykiety.pl)

aromat
cukier
cynamon
kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu
lecytyna sojowa (E 322)
premiks witaminowy (witamina C; niacyna; witamina E; witamina B1; witamina B6; kwas foliowy; kwas pantotenowy; maltodekstryna)
sól
węglan magnezu (E 504)
węglan wapnia (E 170)

źródło: czytamyetykiety.pl
  1. Jogurt activia 

Nie tylko reklamowany jest jako produkt zdrowy, ale taki który ma za zadanie pomóc schudnąć. Tymczasem opakowanie 150g jogurtu zawiera aż trzy łyżeczki cukru (15,4 g) (dane na podstawie jogurtu truskawkowego). Jak wiemy cukier – i to cukier prosty jest ostatnią rzeczą, której potrzebujemy podczas odchudzania. Ale to jeszcze nie wszystko. Poniżej przedstawiamy komentarz ze strony czytamyetykiety.pl na temat tego jogurtu.

„Activia Truskawka została posłodzona cukrem. W rezultacie opakowanie (120 g) zawiera trzy łyżeczki cukrów (15,4 g). Dodatek truskawek nie jest tak niski jak w przypadku innych jogurtów owocowych, ale nie jest też najwyższy – wynosi 8,2%. Patrząc na barwę jogurtu, a także jego smak i zapach można mylnie stwierdzić, że to zasługa owoców. Niestety, ale tak nie jest. To aromat wzmacnia smak i zapach, natomiast skoncentrowany sok z czarnej marchwi razem z koszenilą nadają korzystną barwę. Dodamy tylko, że Activia zawiera szczep bakterii ActiRegularis (Bifidobacterium DN 173010), który przyspiesza trawienie. Jednak pozostałe składniki nie mają korzystnego wpływu na zdrowie. Z tego względu lepszym wyjściem jest zakup jogurtu naturalnego i owoców.”

Nie dajcie się omamić produktom „fit”, „healthy” i „wspomagającym odchudzanie”. Nic nie wspomaga go tak jak naturalne produkty!

źródło: czytamyetykiety.pl
  1. Ciasteczka zbożowe Oskroba

O ile w przypadku dwóch pierwszych produktów możemy domyślić się, że będą zawierały cukier, to specjalne ciasteczka zbożowe pokryte ziarnami wydają się być naprawdę bardzo „fit”. Niestety, na pierwszym miejscu w składzie występuje nic innego jak…CUKIER! I fakt, ciasteczka zawierają ziarna słonecznika, sezamu, czy płatki owsiane. Jak to na ciastka również przystało: mąkę pszenną i olej rzepakowy. Ale niestety cukier dominuje. Nie możemy więc myśleć, że spożywając takie ciasteczka odżywiamy się zdrowo. Zjedzenie jednego czy dwóch, kiedy ma się dużo aktywności fizycznej jest w porządku. Miejmy jednak świadomość, że nawet ciasteczka z ziarnami to słodycz pełen cukru jak każdy inny. No chyba, że takie ciasteczka postanowimy upiec sami i cukier zastąpimy innymi alternatywami.

źródło: czytamyetykiety.pl

Kilka uwag ogólnych

Na koniec to o czym powinniśmy pamiętać, czytając etykiety sklepowych produktów spożywczych.

  1. Im dłuższa lista składników, tym produkt jest gorszy jakościowo.
  2. Im bardziej długie i nieznane nazwy składników, tym gorzej.
  3. Składnik, który jest podany na początku listy występuje w największej ilości w produkcie.
  4. Produkty „bez cukru”, „bez tłuszczu”, „bez glukozy” itd. wcale nie muszą być zdrowsze. Warto przed zakupem dowiedzieć się czym został uzupełniony dany brak.

No i najważniejsze – 5. Nie dajmy się zwariować i nie popadajmy w paranoję.

Życzę Wam mądrych wyborów żywieniowych! 🙂

Przekonaj się od czego naprawdę tyjemy!

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się TUTAJ!