Japonia wyleje radioaktywną wodę z elektrowni jądrowej do Oceanu Spokojnego

0
65
views
Fukushima: Japonia zatwierdza wypuszczanie ścieków do oceanów.

Japonia wyleje radioaktywną wodę z elektrowni jądrowej Fukushima do Oceanu Spokojnego.

Debata o tym, jak pozbyć się ponad miliona ton płynu, trwa od lat; to ponure widmo tsunami z 2011 roku, które uderzyło w elektrownię. W wyniku trzęsienia ziemi i tsunami o sile 9,0 w skali Richtera zginęło lub zaginęło około 18 500 osób, a setki tysięcy ewakuowano ze swoich domów.

Chociaż systemy chłodzenia obiektu początkowo wytrzymywały klęskę żywiołową, później zawiodły, co doprowadziło do stopienia się i uwolnienia do wody ogromnych ilości materiału radioaktywnego. To był najgorszy wypadek nuklearny od czasu Czarnobyla.

Czytaj: Czarnobyl – miasto, które zasnęło.

PA Images

Premier Yoshihide Suga chciał rozprawić się i zdecydować o losie wody wciąż przechowywanej w elektrowni, planując uwolnienie jej do oceanu – pomimo zdecydowanego sprzeciwu ekologów, rybaków i innych grup, donosi  The Japan Times.

Suga spotkał się niedawno z Hiroshim Kishim, prezesem Krajowej Federacji Stowarzyszeń Spółdzielczych Rybołówstwa, który ostrzegł, że takie działanie może spowodować szkody dla przemysłu rybnego, a ludzie mogą być zniechęceni łowieniem żywności w wodach radioaktywnych. Premier podjął formalną decyzję we wtorek 13 kwietnia.

Japonia zatwierdziła plan uwolnienia do morza ponad miliona ton zanieczyszczonej wody ze zniszczonej elektrowni atomowej Fukushima.

Woda zostanie uzdatniona i rozcieńczona, tak aby poziom promieniowania był niższy od ustalonego dla wody pitnej.

Jednak lokalny przemysł rybny zdecydowanie sprzeciwiał się temu posunięciu, podobnie jak Chiny i Korea Południowa.

Tokio twierdzi, że prace nad uwolnieniem wody używanej do chłodzenia paliwa jądrowego rozpoczną się za około dwa lata.

Ostateczne zatwierdzenie następuje po latach debat i oczekuje się, że potrwa dziesięciolecia.

Budynki reaktorów w elektrowni Fukushima zostały uszkodzone w wyniku eksplozji wodoru spowodowanych trzęsieniem ziemi i tsunami w 2011 roku. Tsunami zniszczyło systemy chłodzenia reaktorów, z których trzy uległy stopieniu.

Pracownicy podczas sprzątania po tsunami w 2011 roku. AFP

Do schłodzenia stopionych reaktorów zużyto ponad milion ton wody.

Obecnie radioaktywna woda jest oczyszczana w złożonym procesie filtracji, który usuwa większość pierwiastków promieniotwórczych, ale niektóre pozostają, w tym tryt – uważany za szkodliwy dla ludzi tylko w bardzo dużych dawkach.

Następnie jest przechowywana w ogromnych zbiornikach, ale operatorowi elektrowni, Tokyo Electric Power Co (TepCo), zaczyna brakować miejsca, a zbiorniki te mają się wypełnić do 2022 roku.

Według raportu Reutera, w zbiornikach tych przechowywanych jest obecnie około 1,3 miliona ton radioaktywnej wody – czyli ilość wystarczająca do wypełnienia 500 basenów olimpijskich.

Czy jest sprzeciw?

Grupy ekologiczne, takie jak Greenpeace, od dawna wyrażają swój sprzeciw wobec wypuszczania wody do oceanu.

Organizacja pozarządowa stwierdziła, że plany Japonii dotyczące uwolnienia wody pokazały, że rząd „po raz kolejny zawiódł ludność Fukushimy”.

Krajowy przemysł rybny również argumentował przeciwko temu, obawiając się, że konsumenci nie będą chcieli kupować produktów z regionu.

Przemysł ucierpiał niezwykle mocno po katastrofie z 2011 r., a wiele krajów zakazało importu owoców morza złowionych u północno-wschodnich wybrzeży Japonii.

Decyzja wywołała również krytykę ze strony sąsiadów Japonii. Przed podjęciem decyzji minister spraw zagranicznych Korei Południowej wyraził w poniedziałek „poważny żal”.

Rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Zhao Lijian również wezwał Japonię do „odpowiedzialnego działania”.

„Aby chronić międzynarodowe interesy publiczne oraz zdrowie i bezpieczeństwo Chińczyków, Chiny wyraziły poważne zaniepokojenie strony japońskiej kanałem dyplomatycznym” – powiedział Zhao.

Wydaje się jednak, że USA popierają decyzję Japonii, mówiąc, że wydawało się, że „przyjęły podejście zgodne z ogólnie przyjętymi normami bezpieczeństwa jądrowego”.

Jak bezpieczna jest ta woda?

Japonia twierdzi, że uwolnienie ścieków jest bezpieczne, ponieważ są one przetwarzane w celu usunięcia prawie wszystkich pierwiastków promieniotwórczych i będą znacznie rozcieńczone.

Plan ma poparcie Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, która twierdzi, że uwolnienie jest podobne do usuwania ścieków w innych zakładach na całym świecie.

„Wypuszczanie do oceanu odbywa się gdzie indziej. To nie jest coś nowego. Tu nie ma skandalu” – powiedział w 2021 roku dyrektor generalny MAEA Rafael Mariano Grossi.

Tsunami w 2011 roku uderzyło w elekrownię. Getty Images.

Naukowcy twierdzą, że pierwiastki pozostające w wodzie są szkodliwe dla ludzi tylko w dużych dawkach. Mówią, że przy rozcieńczaniu uzdatniona woda nie stwarza żadnego naukowo wykrywalnego ryzyka.

Chociaż tryt jest radioaktywny, jego okres półtrwania wynosi około 12 lat, co oznacza, że zniknie ze środowiska w ciągu dziesięcioleci, a nie stuleci.

Jednak promieniowanie z trytu może zostać pochłonięte, dlatego też organizacje rybackie są zaniepokojone ryzykiem jego dostania się do łańcucha pokarmowego i spożycia wraz z owocami morza.

Ryzyko takiego zdarzenia nie jest zerowe, ale konsensus naukowy jest taki, że nie stanowi to zagrożenia dla zdrowia ludzkiego.

Naukowcy podkreślają również, że znacznie więcej promieniowania zostało uwolnione do Pacyfiku w wyniku testów broni jądrowej przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Francję w latach czterdziestych, pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku.

Co wydarzyło się w Fukushimie?

W dniu 11 marca 2011 roku północno-wschodnie wybrzeże Japonii nawiedziło trzęsienie ziemi o sile 9,0 w skali Richtera, wywołując 15-metrowe tsunami.

Podczas gdy rezerwowe systemy zapobiegające stopieniu elektrowni jądrowej w Fukushimie przetrwały początkowe trzęsienie, dalsze szkody spowodowało tsunami.

Ponieważ w następnych dniach zawiodły systemy chłodzenia obiektu, uwolniono tony materiału radioaktywnego. Stopień krachu był najgorszą awarią jądrową od czasu Czarnobyla w 1986 roku.

W trzęsieniu ziemi i tsunami zginęło lub zaginęło około 18 500 osób, a ponad 160 000 zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.