Kobieta spędziła 2 miesiące na Syberii dokumentując życie Nieńców

0
53
views

Fotografka dokumentalna Alegra Ally całe życie poświęciła na poznawanie historii różnych plemion z całego świata. Już gdy była nastolatką, spędzała czas z odległymi plemionami w Papui Nowej Gwinei, na Filipinach, w Namibii, a ostatnio na Syberii.

Dzięki udanej kampanii zbierania funduszy na Kickstarter fotografka Ally mogła udać się na Półwysep Jamalski w azjatyckiej części Rosji i dołączyć do rodziny koczowniczych pasterzy reniferów podczas corocznej zimowej migracji.

Jako orędowniczka kobiet, Ally szczególnie chętnie opowiedziała historię kobiet Nieńców w drodze do macierzyństwa. Aby to udokumentować, jej czas koncentrował się wokół Leny, która miała urodzić dziecko w trakcie migracji, która wzywa Nieńców do podróży tysiące kilometrów w kierunku Koła Podbiegunowego. Zanurzona w trudnych warunkach Syberii, Ally dołączyła do Leny i jej rodziny, którzy nadal podtrzymują tradycje swojej kultury.

Ciężko uwierzyć, że takie plemiona jeszcze istnieją, ale są jeszcze ludzie, którzy koczują, ubierają się w skóry reniferów i żyją w tak ciężkich warunkach.

Rezultaty dwumiesięcznego pobytu Ally z Nieńcami dały niesamowity obraz życia Nieńców. Wymagało to od Ally dużo siły, aby się zaadaptować, ale dała radę. W miarę upływu czasu grupa Nienców dostosowuje się, nie tracąc swojej tożsamości.

Nieńcy, jak każda kultura, ciągle się zmienia, choć może nie wydawać się to od razu widoczne. Skutery śnieżne pracują w tandemie z tradycyjnymi saniami, a kobiety takie jak Lena często rodzą teraz w szpitalu, zamiast polegać na doświadczeniach starszych kobiet, działających jako położne. Ale w ramach tych zmian tradycje wciąż kwitną, a członkowie rodziny wykonują obowiązki, które od tysiącleci kształtowały kulturę Nieńców.

Sanie są ważnym elementem w życiu Nieńców. Są wykorzystywane do wszystkich aspektów podróży i migracji, a także do przechowywania ich rzeczy. Minimum 2 sanki są przeznaczone do przechowywania żywności. Podobnie jak przenośne lodówki, sanki te służą do przechowywania zamrożonego mięsa, chleba, masła i innych podstawowych artykułów spożywczych.

Wszystko musi być zapakowane na sanki, zanim rodzina będzie mogła rozpocząć migrację. Wszystko jest ściśle związane liną, a następnie pokryte wodoodporną warstwą futra i skóry z renifera oraz innymi wodoodpornymi prześcieradłami. Gdy tak jest, wreszcie renifery można przywiązane do sań.

Czytaj: Dziewczyna z Belgii „uciekła” do Etiopii, aby spędzić tydzień z plemieniem Surma

Co sprawiło, że postanowiłaś udokumentować życie Nienców?

„Wyprawa Women at the End of the Land była jedną z wielu, które podjęłam w ramach większej inicjatywy o nazwie The Wild Born Project. Od 2011 roku wykorzystuję etyczną fotografię i etnografię do udokumentowania tradycyjnych praktyk i przekonań leżących u podstaw głównych wydarzeń życiowych rdzennych kobiet”.

„Od ciąży, po poród i rytuały poporodowe, ten świat kobiecych doświadczeń i mądrości był inspiracją i fundamentem mojej pracy jako antropolog i fotograf dokumentalny. Moim zamiarem poprzez te wyprawy jest uświadomienie i docenienie tradycyjnej wiedzy i praktyk oraz przyczynienie się do ożywienia tradycyjnych sposobów życia dla przyszłych pokoleń” – powiedziała Ally.

„Fascynuje mnie również ludzka adaptacja do środowiska oraz to, jak środowisko wpływa i kształtuje każdy aspekt naszego życia, nie tylko pod względem praktyczności i przetrwania – tego, co jemy, jak się ubieramy – ale także naszego systemu wierzeń, naszego sposobu na życie, nasz język i kulturę. Wybrałam Półwysep Jamalski na Syberii, ponieważ jest to jedno z najbardziej ekstremalnych środowisk na świecie i szczególnie chciałam migrować z Nieńcami zimą, aby doświadczyć sposobu, w jaki Nieńcy żyją i dostosowują się do najbardziej wymagającego klimatu”.

Lena (na zdjęciu powyżej) mieszka ze swoim mężem Lyonyą, ich czteroletnią córką Christiną i ich trzema psami, Khutyu, Khadak i Tewa.

Znalezienie takiej kobiety jak Lena, koczowniczej kobiety od Nieńców, która była bliska porodu, było wyzwaniem dla fotografki i etnografki Alegry Ally. Podróż z Leną i jej rodziną przybrała wiele nieoczekiwanych zwrotów. Lena urodziła w niezwykle trudnym sezonie, w którym migracja zimowa nie poszła zgodnie z planem. Saga porodowa stała się symbolem walki Nieńców o zachowanie dziedzictwa kulturowego i wysoce dostosowanego stylu życia w dzisiejszych czasach.

Jak nawiązałaś kontakt z rodziną, z którą mieszkałaś i jak zdobyłaś ich zaufanie?

Logistyczne planowanie tej wyprawy było skomplikowane i wymagało badań i planowania już rok przed moim wyjazdem. Półwysep Jamalski jest odległy, a dostępność jest trudna. Co więcej, Nieńcy są w ciągłym ruchu i bardzo trudno do nich dotrzeć. Musiałam współpracować z lokalnym konserwatorem, który jest znany wśród rodzin Nieńców. Musiał on dotrzeć do różnych obozów i zapytać, czy w którymś z nich jest kobieta, która ma urodzić dziecko zimą”.

„Po znalezieniu takiej kobiety musieliśmy sprawdzić, czy rodzina jest gotowa, abym zabrała się z nimi – nie jest to łatwa decyzja dla rodzin Nieńców, ponieważ może to być uważane za obciążenie, ponieważ w miesiącach zimowych rodzina walczy o przetrwanie, walcząc codziennie z żywiołami. Brakuje wtedy też podstawowych zasobów, takich jak woda i drewno. Bardzo doceniam fakt, że rodzina przyjęła mnie do siebie. Zimowa podróż z rodziną sprzyjała bliskości i intymności między nami, które, jak wierzę, będziemy pielęgnować do końca życia”.

„Myślę, że istnieje uniwersalne prawo między gospodarzami a gośćmi. Niezbędne było przestrzeganie granic i wrażliwość na ich kulturę. Nieustannie czułam się pokorna przez ich hojność i dzielenie się, dzięki czemu byłam zawsze wdzięczna”.

Przez tysiące lat miejscowi Nieńcy prowadzili koczowniczy tryb życia, migrując wraz ze swoimi stadami reniferów przez Półwysep Jamalski w rosyjskiej Arktyce. Rodzina Khudi jest jednym z 12 000 Nieńców migrujących wciąż tymi samymi szlakami, co ich przodkowie przez wieki.

Niestety, z powodu zmian klimatu, które w bardzo trudny sposób wpływają na warunki pogodowe w Tundrze, tysiące reniferów zmarło z głodu na Półwyspie Jamalskim dwa lata temu. Lyonya wyjaśnił: „Mieliśmy deszcz w połowie lutego, który zamienił Tundrę w lód. Nasze renifery ucierpiały, ponieważ nie mogły wykopać lodu, aby zdobyć porosty. W tym roku mój wujek stracił ponad 400 reniferów.”

To była ciężka zima. Czego się nauczyłaś o charakterze Nieńców i ich odporności?

„Nieńcy są mistrzami adaptacji i wszyscy możemy się od nich uczyć o odporności. Godne podziwu jest nauczenie się, jak przetrwać w najtrudniejszym klimacie na świecie i jak wykorzystać wszystkie zasoby, jakimi się dysponuje, aby przetrwać. Bycie tak elastycznym dało im umiejętność tak dokładnego zrównoważenia swojego życia, a te umiejętności przekładają się na inne aspekty ich życia.”

„Kiedy więc wprowadzono coś nowocześniejszego w ich życiu, udało im się zachować równowagę, która pozwoliła im zdecydować, czego potrzebują, aby uzupełnić swoje życie w porównaniu do tego, ile mogą stracić ze swojej tożsamości i kultury. Myślę, że Nieńcy są porywającym przykładem połączenia obu światów i dumy z tożsamości kulturowej wraz z postępem”.

„Nieńcy nie przestali być Nieńcami, kiedy zaczęli używać skuterów śnieżnych jako środków transportu do zastąpienia swoich starych drewnianych sań. Nie porzucili koczowniczego stylu życia, podążając za przodkami, kiedy wprowadzili zmotoryzowane skutery śnieżne. Nieńcy to społeczeństwo, które jest przytłoczone potężnymi siłami zewnętrznymi, które nie jest w stanie się do tych sił przystosować, a skutkiem tego jest to, że Nieńcy zostali wypychani z istnienia”.

„Podczas zmiany sezonu z jesieni na zimę rozległa Tundra Półwyspu Jamalskiego przekształca się w lodowaty krajobraz pokryty śniegiem i przeplatany zamarzniętymi rzekami i jeziorami. Dzięki tej transformacji Nieńcy mogą migrować ze swoimi saniami i stadem reniferów przez Tundrę na tysiące kilometrów, podążając starożytną drogą migracji do obozów zimowych.”

„Jesienią 2016 r. nadeszła zima, a brak śniegu uniemożliwił rodzinie Khudi rozpoczęcie migracji. Niezwykle ciepłe temperatury i niestabilne wzorce pogodowe, w których temperatury rosną i spadają dramatycznie, stworzyły błotniste tereny podmokłe, które są niestabilne i zdradliwe dla reniferów. Podmokła gleba jest również niekorzystna dla roślinności, zwłaszcza porostów, które tu rosną. Porosty są głównym źródłem pożywienia dla reniferów, a renifery są nieodłącznym elementem stylu życia Nieńców”.

„Zmiany klimatu mają silny wpływ na Nieńców, ich stada, migrację i dostosowanie się do nowej rzeczywistości”.

„Uważam, że bardzo ważne jest zrozumienie rzeczywistości, przed którą stoi wiele rdzennych społeczeństw, w tym Nieńców, i że zmiana jest nieunikniona, a zmiana ta nie zawsze stanowi zagrożenie dla kultury”.

„W ciągu ośmiu tygodni życia z rodziną Khudi na Półwyspie Jamalskim zauważyłam kruchość środowiska i sposób życia Nieńców. W tym czasie migracja zimowa została sześciokrotnie przesunięta z powodu nieprzewidywalnych warunków pogodowych i wahań klimatu, które świadczyły o krytycznym braku pokrycia śniegu w Tundrze. Warunki te nie tylko wpłynęły na zdolność Nieńców do przenoszenia stad, ale także zagroziły samemu zaopatrzeniu stada”.

„Ogromna część adaptacji Nieńców do życia w Tundrze polega na genialnym projekcie namiotu, w którym żyją”.

„Namiot ten jest odporny na mróz, silne burze śnieżne i silny wiatr, dzięki czemu rodzina jest bezpieczna w każdej sytuacji. Namiot, w którym mieszkaliśmy, składał się z dwudziestu dwóch sosnowych masztów i był dostosowany do różnych pór roku w Tundrze, dzięki pokryciom zastosowanym na zewnątrz i podłogom ułożonym od wewnątrz. U góry znajdowała się szczelina zapewniająca wentylację i umożliwiająca ulatnianie się dymu. Wiosną i latem wokół konstrukcji znajdują się dwie warstwy filcowych tkanin. Jesienią namiot jest pokryty dwiema warstwami skóry i futra renifera, z których każda jest przeszywana od dwudziestu pięciu do czterdziestu skór. Podłoga namiotu w lecie jest zwykle cienką warstwą plastiku, zimą jest pokryta drewnianą podłogą, która często jest ponownie pokryta futrami renifera”.

Czy miałaś konkretny plan na tę podróż?

„Chociaż każda planowana przeze mnie wyprawa ma wizję i cele, natura mojej pracy zwykle powoduje zmiany i nieoczekiwane zwroty. Na przykład; na Syberii element zmiany klimatu stał się dominującą częścią tej historii. Początkowo moim planem była migracja z rodziną kilka razy w ciągu 60 dni.”

„Przybyłam późną jesienią i temperatury o tej porze roku powinny były być co najmniej o 15 stopni niższe, a śnieg powinien pokrywać Tundrę. Niestety w tym roku temperatury były niezwykle wysokie latem, co oznaczało, że w ciągu siedmiu tygodni pobytu w rodzinie Nieńców nasza migracja zimowa została anulowana sześć razy. Zamiast fotografować ich migrację, fotografowałam rodzinę i ich renifery na skrawkach błotnistej ziemi. W końcu nadeszła zima, a wraz z nią mroźne temperatury, ale w tym momencie błoto zamarzło, co spowodowało bardzo trudny teren do nawigacji na sankach”.

„Moja podróż z Leną i jej rodziną przybrała wiele nieoczekiwanych zwrotów. Lena urodziła, gdy byłam z rodziną w niezwykle trudnym sezonie, w którym migracja zimowa nie poszła zgodnie z planem. Saga porodowa stała się symbolem walki Nieńców o zachowanie dziedzictwa kulturowego i wysoce dostosowanego stylu życia w dzisiejszych czasach”.

„Oferując rzadkie spojrzenie na życie Nieńców w szybko zmieniającym się krajobrazie, mam nadzieję, że zrozumiecie, że zmiany klimatu zarówno wzbogacają, jak i zagrażają zbiorowej tożsamości Nieńców jako pasterzy reniferów”.

„Praskovya ma 96 lat, a najstarsza babcia Nieńców żyje w Tundrze. Nawet w wieku 96 lat jej wiek nie powstrzymuje jej przed spędzaniem wielu godzin na dworze, pomaganiem i ścinaniem drewna opałowego.”

„W szczególności uwielbia psy i jest z nimi bardzo przywiązana. Jest także świetną gawędziarką, chętnie dzieli się swoimi historiami z rodziną, przekazując słowa mądrości i zdobytej wiedzy. Opowiadane przez nią historie to podręczniki ustne, zawierające lekcje, pomysły i wskazówki, jak chronić, szanować i zachować związek Nieńców z ich ziemią, kulturą i wartościami.”

Czy możesz mówić o wpływie – zarówno emocjonalnym, jak i fizycznym – życia w tym ekstremalnym mrozie?

„Jako etnograf moim celem jest zanurzenie się w sposobie życia osób, które odwiedzam. Jednak nic nie mogło mnie przygotować na trudne warunki arktyczne, co jeszcze bardziej sprawia, że podziwiam odporność Nieńców. To naprawdę miejsce, w którym trzeba „spodziewać się nieoczekiwanego” i jest to jedna z moich największych lekcji życia w Tundrze wśród Nieńców. Byłam wyposażona w najlepszą odzież arktyczną, ale w pewnym momencie jedyną odzieżą, która utrzymywała mnie w cieple, były lokalne sukienki wykonane ze skór renifera”.

„Moje główne wyzwania były zarówno fizyczne, jak i fizjologiczne. Jednym z wielkich wyzwań, o którym ludzie często nie zdają sobie sprawy, jest samotność. Jest to skomplikowana kwestia, ale nauczenie się, jak ją przyjmować i nie opierać się, pozwala na ogromny rozwój osobisty. Mogę powiedzieć, że najbardziej podoba mi się to wyzwanie i doceniam je. Częściowo to sprawia, że doświadczenie ma intensywność i głębokość uczenia się i rozwoju – łatwiej powiedzieć niż zrobić podczas pracy w terenie”.

„W kulturze Nieńców wszystkie prace wewnątrz namiotu, w tym wszystkie prace domowe, gotowanie i opieka nad dziećmi i psami, są wykonywane przez kobiety, podczas gdy obowiązki mężczyzn spoczywają na stadzie. Mężczyźni nie mogą wykonywać żadnej pracy kobiet.”

„W wolnym czasie Lena szyje i ozdabia buty, rękawiczki i odzież zimową, używając nitki.. Czteroletnia Christina towarzyszy Lenie podczas wykonywania codziennych obowiązków i zadań. Więź między matką i córką jest bardzo silna, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że rodzina żyje we względnej izolacji od innych rodzin”.

Co najbardziej podziwiasz w Lenie i, co masz nadzieję, że ludzie zabiorą z jej historii?

„W Lenie podziwiam wiele rzeczy. Jako matka, żona i kobieta oraz jako gospodarz. Myślę, że to, co mnie ciągle zachwyca, to jej zdolność do ukończenia wszystkich aspektów życia, ale w najtrudniejszym i najbardziej wrogim środowisku na naszej planecie. Każdy aspekt, który dla nas – ludzi mieszkających w rozwiniętym świecie – wydaje się łatwy i wygodny, wymaga dodatkowych wyzwań i trudności dla Leny”.

„Jako osoba odpowiedzialna za gospodarstwo domowe, proste czynności, takie jak nalewanie wody na jedzenie, picie i mycie, wiążą się z chodzenie w śnieżycach w minus 50 stopniach, z łamaniem dużych bloków lodowych siekierą, zabraniem ich do namiotu, topieniem ich w garnkach, a następnie korzystaniem z tej wody – wykorzystując wszystko w efektywny sposób i nie marnując niczego, ponieważ to, co jest, jest ograniczone i wymaga dużo energii, aby ponownie to uzyskać. Mimo wszystkich trudności Lena nie wyraziła pragnienia zmiany stylu życia. Dyskutowałyśmy o wyzwaniach związanych z byciem kobietą Nieńców, ale Lena jest bardzo dumna z bycia Nieńcem i nie chce zmieniać sposobu życia”.

„Najbardziej podstawowe aspekty przetrwania, takie jak utrzymywanie ciepła, wymagają ciągłej pracy. Cięcie drewna opałowego w celu podtrzymania ognia lub używanie siekiery do łamania lodu w celu przyniesienia wody do gotowania i picia to codzienne zadania, które należy wykonywać przy każdej pogodzie, w tym podczas zamieci śnieżnych i temperatur od -40 do -50 ° C.”

„Dla Nieńców większość codziennych zadań związanych z przetrwaniem i wygodą spoczywa na kobietach w rodzinie, podczas gdy mężczyźni opiekują się stadem. Lena nawet gdy była w dziewiątym miesiącu ciąży, nadal wypełniała zadania, za które jest odpowiedzialna w rodzinie”.

„Dla czteroletniej Christiny olbrzymi, otwarty krajobraz Tundry jesienią jest jej placem zabaw i gra w łamanie cienkiego lodu, który tworzy się nad kałużami wody. Wraz z nadejściem zimy powietrze staje się rześkie, a temperatura zaczyna spadać. Warstwy lodu zaczynają gęstnieć, a Christina czerpie radość ze ślizgania się na gęstym, zamarzniętym lodzie”.

„Ekstremalne warunki pogodowe spowodowane zmianami klimatu do niedawna nie były znane Nieńcom i miały również wpływ na zdrowie ludzi w Tundrze. Kiedy temperatura nagle zmienia się z -5 na -35 ° C w ciągu kilku dni, powoduje to ogromne obciążenie dla ludzkiego ciała. W tym okresie nieregularnej pogody Christina doświadczyła wielu krwawień z nosa”.

Alegra Ally: Strona internetowa | Facebook | Instagram

Czytaj: Zanim odejdą zagrożone plemiona