Robienie selfie oficjalnie uznane za zaburzenie psychiczne

0
240
views

Robienie sobie selfie – dla większości osób jest to hobby, albo zabicie czasu, ale psychiatrzy uważają to za poważne zaburzenie psychiczne.

Szał na selfie od dawna ogarnął cały świat. Obecnie w sieciach społecznościowych praktycznie nie ma profili, które nie są wypełnione zdjęciami selfie.

Jeszcze pięć lat temu osoby robiące selfie były uznawane za dziwne, dziś robienie dzióbka do telefonu uznaje się za normę. A bywa, że dla współczesnego człowieka brak kont w sieciach społecznościowych, np. na Facebooku lub Instagramie lub bycie bardzo nieaktywnym jest uznawane za wadę.

Jednak eksperci nie są tak optymistyczni. Po tym jak w 2014 roku w internecie pojawił się fake news informujący, że Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne uznało robienie sobie autoportretów za zaburzenie psychiczne, naukowcy naprawdę zajęli się tą sprawą na poważnie.

Okazuje się, że nadmierna pasja do selfie to poważna choroba psychiczna. Potrzeba ciągłego fotografowania swojej osoby wskazuje na zaburzenie psychiczne.

Psychiatrzy nawet nazwali tę chorobę – selfieitis, która ma następującą definicję:

„Selfitis to nieodparta obsesyjno-kompulsywna potrzeba zrobienia zdjęcia siebie, a następnie udostępnienie zdjęć w medialnej przestrzeni społecznej. Zastępuje to niskie poczucie własnej wartości. Osoby takie cierpią na brak pewności siebie i starają się dopasować do otoczenia”.

Czytaj: „Dysmofria selfie” – to zaburzenie dotyka coraz więcej osób

Czy to czas, abyś skontaktował się ze specjalistą, czy nadal jest to wystarczająco niewinne?

Jak widać, jest to dość poważne i ma naukowe uzasadnienie. Istnieją jednak różne stadia tej choroby, które również mają wyraźny podział na poziomy. Możesz teraz ocenić swoje uzależnienie od selfie.

Wyróżnia się trzy stadia choroby:

1 etap – graniczny. Jeśli czujesz potrzebę fotografowania siebie trzy razy dziennie lub więcej, ale nikomu nie pokazujesz tych zdjęć, nie przesyłasz nigdzie selfie – jesteś na początkowym etapie zaburzenia psychicznego.

2 etap – ostry. Jeśli fotografujesz się trzy razy dziennie, a następnie udostępniasz selfie w przestrzeni mediów społecznościowych, już wkroczyłeś w ostry etap zaburzenia.

3 etap – przewlekły. Ten etap jest najpoważniejszy  i polega na odczuwaniu głębokiej potrzeby dzielenia się swoimi zdjęciami z innymi. Osoba cierpiąca na to stadium wrzuca do sieci sześć a nawet więcej zdjęć dziennie. 

To nie wszystko. Nowa moda na pokazywanie zdjęć z joggingu, z siłowni, klubów fitness bardzo często wskazuje na obecność poważnego zaburzenia psychicznego osoby – narcyzmu.

Facebook

Jak widać, choroba ta ma tendencję do postępu. Dlatego jeśli znajdziesz w sobie początki selfieitis, przeanalizuj swoje życie i zachowanie. Jeszcze lepiej będzie, jeśli odłożysz telefon i zaczniesz patrzeć na świat nie przez obiektyw swojego smartfona.

Źródło i zdjęcia: zhurnal-lady.com

Czytaj: Decyzja zapadła – w Poznaniu będzie nowe Studium!