Rozmowa z nieznajomymi może sprawić, że poczujesz się szczęśliwszy

0
54
Jak niewiele trzeba, aby uszczęśliwić samego siebie i drugiego człowieka, wystarczy od czasu do czasu zwolnić, przystanąć i... porozmawiać. Zdjęcie: pl.freepik.com

Jak wynika z badania nad „relacyjną różnorodnością”, rozmowa z nieznajomymi może sprawić, że poczujesz się szczęśliwszy.

Następnym razem, gdy będziesz rozważać nawiązanie rozmowy z nieznajomym w kolejce w sklepie spożywczym lub czekając na poczcie, pamiętaj, że może to być korzystne dla Twojego samopoczucia.

Niedawne badanie przeprowadzone przez grupę naukowców wykazało, że istnieje związek między szczęściem a terminem, który stworzyli naukowcy, zwanym „różnorodnością relacyjną”.

Koniecznie zajrzyj na f7.pl

Korzystając z danych publicznych ze źródeł takich jak Biuro Statystyki Pracy i Światowa Organizacja Zdrowia, naukowcy byli w stanie przeanalizować zestawy danych i odpowiedzi na ankiety od osób, które podzieliły się swoimi codziennymi nawykami, harmonogramami i interakcjami. Zauważyli wyraźny związek między różnorodnością relacyjną a ogólnym poziomem satysfakcji.

Hanne Collins, doktorantka Harvard Business School, która jest współautorką badania, mówi, że różnorodność relacyjna składa się z dwóch elementów: bogactwa i równości.

Bogactwo mierzy kategorie relacji, czyli liczbę osób, z którymi wchodzisz w interakcję w ciągu dnia. Może to być Twój partner, członek rodziny, sąsiad lub nieznajomy.

„Im więcej kategorii relacji rozmowy w ciągu dnia i im bardziej wyrównane są ich rozmowy w tych kategoriach, tym są szczęśliwsi. I znajdujemy to w dużej próbie w wielu krajach” – powiedziała Collins.

Równość odnosi się do rozkładu rozmów pomiędzy tymi różnymi kategoriami relacji. Niektórzy ludzie mogą mieć kontakt z kolegami w pracy częściej niż, powiedzmy, z członkami ich rodzin.

„Jeśli przeprowadzisz kilka rozmów z kolegami, kilka z przyjaciółmi, kilka z partnerem lub kilka rozmów z nieznajomymi, będzie to bardziej wyrównane w tych kategoriach” – wyjaśniła Collins.

Ostatecznie, mówi Collins, badanie daje wgląd w ideę, że ludzie są istotami społecznymi w sercu. Posiadanie systemu wsparcia jest ważne, ale wykracza poza Twój wewnętrzny krąg.

„Chodzi o tę mieszankę. Chodzi o łączenie się z ludźmi, którzy są ci bliscy, którzy być może są ci mniej bliscy, którzy łączą Cię z innymi ludźmi, którzy zapewniają różne rodzaje wsparcia” – powiedziała.

„Zasadniczo chodzi o to, że im bardziej zróżnicowane jest Twoje portfolio społecznościowe, tym szczęśliwszy jesteś i tym lepsze Twoje samopoczucie”.

Czytaj: Nietypowe cytaty na chodnikach Wrocławia. O co chodzi?

Dla mieszkańców Nowego Jorku wyniki badania są zgodne z ich codziennym życiem.

„Jedną rzeczą, którą kocham w mieszkaniu w naszej okolicy, jest to, że możesz iść do sklepu spożywczego i porozmawiać z kimś, porozmawiać z kimś w kawiarni, na chodniku” – powiedziała Ashley Bice, która mieszka w okręgu Brooklyn.

„Myślę, że szczególnie po kilku latach, przez które wszyscy przeszliśmy, fajnie jest po prostu wchodzić w interakcje z ludźmi, porozmawiać z kimś w parku lub spotkać się z kimś, gdy idziesz z psem”.

Co z Collins? Czy jej badania wpłynęły na jej nawyki społeczne?

„Zdecydowanie jestem introwertyczką. Spędzam dużo czasu z moim kotem. Dołączyłam do klasy gry na gitarze dla dorosłych, ponieważ chcę spędzać czas z ludźmi. I będę z nimi rozmawiać i to będzie miłe. Nie muszą być moimi najlepszymi przyjaciółmi. Ale przynajmniej są znajomymi i w pewnym sensie dodadzą tej różnorodności do mojego życia towarzyskiego”.

Czytaj: Jak introwertycy i ekstrawertycy postrzegają świat