Satoshi Tajiri, twórca Pokemona, ma autyzm

0
22
views
Jego autyzm pomógł mu stworzyć jedną z najlepszych i najbardziej znanych marek w historii. Źródło: Twitter

Urodzony w Tokio w 1965 roku młody Satoshi miał różne obsesje — jako dziecko zbierał robaki, a jako nastolatek grał w gry wideo.

Przez to, że gry przyciągały tak wiele jego czasu i uwagi, Satoshi nie zdał liceum. Jego rodzice byli zaniepokojeni; w rzeczywistości nie rozumieli jego obsesji na punkcie gier i myśleli, że jest szaleńcem, który marnuje swoje życie. Nowa pasja pochłonęła nastolatka bez reszty i narobiła sporo zmartwień jego rodzicom.

Przełomem było pojawienie się w domu chłopaka konsoli Famicom, znanej u nas jako NES, lub też Pegasus. To wtedy Tajiri zaczął zastanawiać się nad tym, jak właściwie powstają gry wideo i uznał, że chciałby się kiedyś zająć ich tworzeniem. W wieku 16 lat wygrał nawet konkurs na najciekawszy koncept gry, ogłoszony przez firmę SEGA.

Ojciec chciał, by syn został elektrykiem, próbował nawet załatwić mu pracę. Nastolatek postanowił jednak nie wybierać drogi wskazanej przez rodziciela, a zamiast normalnych studiów, wybrał dwuletni kurs informatyczny na uniwersytecie Tokyo National College of Technology.

Kiedy miał siedemnaście lat, zaczął pisać i redagować magazyn dla fanów, który skupiał się na scenie gier zręcznościowych o nazwie Game Freak. Brzmi znajomo dla wszystkich fanów? To dlatego, że Game Freak jest jedną z firm, które tworzą gry Pokemon, a ich logo i nazwa pojawiają się za każdym razem, gdy uruchamiasz grę.

Koniecznie zajrzyj na f7.pl

Ręcznie pisany magazyn Game Freak powstawał w latach 1981-1986 i opowiadał o scenie gier wideo z japońskich salonów Arcade. To właśnie ten magazyn przyciągnął do Tajiriego młodego grafika imieniem Ken Sugimori.

To właśnie ten człowiek później zilustrował 151 oryginalnych Pokemonów. Sugimori natknął się na magazyn w sklepie, polubił go i dołączył do zespołu jako ilustrator. Po tym, jak Game Freak rozrósł się i zyskał kilku nowych współpracowników, Ken i Satoshi zdecydowali, że są rozczarowani obecną partią gier wideo i postanowili stworzyć coś własnego.

Tak więc, po nauczeniu się języka kodowania, który musieli znać, aby iść do przodu, Game Freak przeszedł z magazynu do firmy zajmującej się grami w 1989 roku.

Pomysł na stworzenie gry o kieszonkowych potworach powstał, gdy Tajiri po raz pierwszy zobaczył GameBoya, a dokładniej akcesorium nazywane Link Cable, które umożliwiało połączenie ze sobą dwóch konsol. Gra miała pozwalać zarówno na samotne kolekcjonowanie stworków, jak i wymianę z innymi graczami, oraz – przede wszystkim – rywalizację na polu bitwy. W 1990 roku poszedł z tym pomysłem do Nintendo.

Nintendo zgodziło się na ten pomysł. Produkcja pierwszej odsłony gry trwała aż sześć lat i niemal wykończyła zarówno firmę Game Freak, jak i samego twórcę. Pięciu pracowników zrezygnowało z pracy przy tym projekcie. Satoshi zrezygnował nawet z pensji, zamiast tego polegał na wsparciu ojca i mieszkał z nim do 30-go roku życia.

Przy okazji Satoshi brał udział przy tworzeniu kilku gier Nintendo i poznał swojego największego rywala i mentora Shigeru Miyamoto, ojca Mario.

Tuż przed premierą nic nie zapowiadało sukcesu gry o „kieszonkowych potworach”. Popularność GameBoya spadała, a sam twórca wspomina, że produkcja gry była dla niego prawdziwą udręką. Ciężko stwierdzić, co tak naprawdę spowodowało, że gra stała się tak popularna. 

Pokemon nie tylko stał się hitem, ale faktycznie uratował spadkową sprzedaż Nintendo. Seria stała się jednym z największych Nintendo, trwającym przez sześć generacji konsol przenośnych i prawdopodobnie przetrwa sześć kolejnych. Figurki, maskotki i wszelkie gadżety z Pikachu zalały sklepy.

Ale skupmy się na Satoshi, ponieważ to interesujący facet. Rozkoszował się swoim czasem rozwijania gry i spoglądał na Shigeru Miyamoto. Na przykład w oryginalnym japońskim anime Pokemon, główny bohater, którego znamy jako Ash, nazywa się Satoshi, a jego rywal (Gary) nazywa się Shigeru. To trochę słodkie, kiedy o tym teraz pomyślisz.

Ale oto prawdziwa informacja, coś, czego większość ludzi o nim nie wie. Satoshi Tajiri jest wysoko funkcjonującym autystą. Tak, twórca Pokemonów ma autyzm.

Czytaj: Nie ma związku między szczepionkami a autyzmem

Co robi dziś Satoshi Tajiri? Ciągle sprawuje pieczę nad kolejnymi grami o kieszonkowych potworach, które niedługo doczekają się premiery siódmej generacji stworków (będzie ich więc ponad 800) i obserwuje, jak z dziecięcej pasji do zbierania owadów i nastoletniej fascynacji grami wideo, wyrosła marka, która rocznie zarabia miliardy dolarów i trwa w wyobraźni ludzi na całym świecie, czego dowodem jest szaleńcza wręcz popularność mobilnego Pokemon GO.

Czytaj: Polski mural, którym zachwycił się świat