Temat o antykoncepcji zniknął z podręcznika biologii. Zamiast tego modlitwa o seksualną wstrzemięźliwość?

0
103
views
Szkoła ma iść w patriotyzm. Od seksu trzymać się jak najdalej. Zdjęcie: pixabay.com

W nowej edycji podręcznika do biologii dla klas VII wydawnictwa Nowa Era zniknął temat dotyczący antykoncepcji – informuje Gazeta Wyborcza. Czy zamiast tego w nowej edycji pojawi się modlitwa o seksualną wstrzemięźliwość? – pytają nauczyciele.

Nauczyciel z warszawskiej szkoły podstawowej powiedział:

Na początku września do szkoły dotarła nowa edycja „Pulsu Życia” wydawnictwa Nowa Era. Książkę dla VII klasy kartkuję kilka razy w przód i tył i nie mogę uwierzyć. Zniknął z niej temat antykoncepcji – mówi nauczyciel.

W obowiązującej jeszcze przed wakacjami edycji podręcznika do VII klasy (z 2017 roku) temat antykoncepcji znajdował się w dziale „Higiena i choroby układu rozrodczego”. W książce omówiono metody zapobiegania ciąży z podziałem na naturalne i chemiczne. Są wymienione ich zalety i wady. Przy metodach naturalnych znajdowała się uwaga, że są bezpieczne dla zdrowia, ale w przypadku nieregularnych miesiączek pojawiają się trudności w ustaleniu dni płodnych. Przy metodach chemicznych było ostrzeżenie, że prezerwatywy mogą być uszkodzone, że środki hormonalne u niektórych kobiet mogą wywołać uszkodzenia wątroby, a środki plemnikobójcze – uczulenia.

Wymieniono też ich zalety, np. regulacje cyklu miesiączkowego przez środki hormonalne. Wszystko to rozpisane było w rozrysowanej na całą stronę tabeli. Na kolejnej kartce był tekst o planowaniu rodziny. Tego wszystkiego teraz brak – mówi nauczyciel.

W podręczniku nie ma nic o antykoncepcji, ponieważ nie ma tego tematu w obecnej podstawie programowej.

Zakres tematyczny podręcznika musi być zgodny z jej zakresem, co jest wymogiem, aby publikacja znalazła się w wykazie podręczników dopuszczonych do użytku szkolnego – wyjaśnia Agnieszka Mallek, dyrektor ds. komunikacji marketingowej i PR w wydawnictwie Nowa Era.

Edukację seksualną zostawmy rodzicom – mówiła w 2017 roku ówczesna szefowa resortu edukacji, Anna Zalewska, pytana, dlaczego w nowym programie nauki biologii w szkołach podstawowych zabrakło tematu o antykoncepcji.

Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, żeby treści zawarte w podręczniku wykraczały poza podstawę programową – zauważa Jolanta Gajęcka, dyrektorka szkoły podstawowej nr 2 w Krakowie.

To jakieś szaleństwo. Spodziewam się, że w kolejnej edycji podręcznika zalecana będzie gorliwa modlitwa o seksualną wstrzemięźliwość – komentuje nauczyciel biologii.

A po co seksualizować dzieci? Po co kierować ich niewinne umysły ku niewłaściwym tematom? – ironizuje Jacek Graff, emerytowany nauczyciel biologii z Krakowa. Przyznaje, że nie dziwi go to, że temat zniknął z podręcznika.

Blue link: https://www.tbgtechco.com

W ubiegłym roku Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski wydała komunikat, w którym ostrzegała przed zajęciami z edukacji seksualnej w szkole. Dołączyła do niego wzór rezygnacji z takich zajęć, który mogli podpisać rodzice.

Szkoda, że księża w Polsce nie słuchają tego, co mówi Papież.
Czytaj: Jedzenie i seks pochodzą od Boga, mówi Papież Franciszek

Młodzi nie mają skąd czerpać rzetelnej wiedzy o seksie, dojrzewaniu i akceptacji. Pokazują to badania i raporty.

Ostatnią ankietę na ten temat przeprowadziła w 2016 roku Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton przy współpracy prof. Zbigniewa Izdebskiego. Wynika z niej, że zamiast edukacji i promocji zdrowia seksualnego uczniowie są w szkołach zastraszani skutkami współżycia. Na lekcjach słyszą, że „dziewczyna nie dziewica jest jak nadgryzione jabłko, którego wszyscy brzydzą się dotknąć”, że seks oralny prowadzi do zapalenia zatok, a bita żona musi nieść swój krzyż.

Przesuwanie tego tematu w zakres lekcji, które nie są obowiązkowe lub na późniejszy etap edukacji jest jak musztarda po obiedzie. Fakty są takie, że młodzi ludzie podejmują współżycie koło 15. roku życia. Dobrze by było, aby wcześniej dowiedzieli się czegoś na ten temat.

Czytaj: Minęło już ponad 5 lat od wprowadzenia seks-budek w Zurychu. Pomysł okazał się trafiony.