Zarejestrowano ponad 1000 mant żyjących u wybrzeży Indonezji

0
62
views

Jest cień nadziei! Po raz pierwszy zarejestrowano ponad 1000 mant żyjących w wodach tropikalnego raju w Indonezji – co daje nadzieję na przyszłość zagrożonego gatunku.

Zarejestrowano ponad 1000 mant żyjących w wodach, w pobliżu Indonezji, co daje nadzieję na przyszłość zagrożonych gatunków.

Naukowcy po raz pierwszy oszacowali liczbę mant w Parku Narodowym Komodo, wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, gdzie gatunek ten jest atrakcją turystyczną.

Mówią, że obszar może być kluczem do regionalnego odzyskiwania mant, które są zagrożone głównie przez połowy komercyjne.

W grudniu zeszłego roku status ochrony manty zmieniono na „zagrożony” na Czerwonej Liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN).

Naukowcy z Fundacji Marine Megafauna (MMF) i Uniwersytetu Murdoch w Australii połączyli siły w ramach pięcioletniego projektu badawczego.

Manty rafowe (Mobula alfredi), które dorastają do 5 m, mają tendencję do przebywania i żerowania w płytkich siedliskach przybrzeżnych. Odwiedzają również „stacje oczyszczania” na rafach koralowych, aby zjeść pasożyty lub martwą skórę zrywaną przez małe ryby.

Manty są obecne przez cały rok w Parku Narodowym Komodo, rzucając wyzwanie słynnemu smokowi z Komodo jako najbardziej poszukiwanej megafaunie dla zwiedzających.

Czytaj: Urokliwy Park Szwedzki w Krakowie – idealne miejsce na spacer

Badacze współpracowali ze społecznością operatorów nurkowych obsługujących park, aby uzyskać zdjęcia identyfikacyjne mant odwiedzających wody parków i przesłać je do MantaMatcher.org — internetowej bazy danych z crowdsourcingu dla mant i innych płaszczek.

Większość zdjęć pochodzi z zaledwie czterech lokalizacji z ponad 20 często odwiedzanych przez statki turystyczne.

Naczelna autorka badania, dr Elitza Germanov z MMF, powiedziała: „Byłam zdumiona tym, jak otwarta była lokalna społeczność nurków, pomagając w zbieraniu bardzo potrzebnych danych na temat tych zagrożonych zwierząt.”

„Dzięki ich wsparciu byliśmy w stanie zidentyfikować ponad 1000 pojedynczych mant na ponad 4000 fotografiach”.

Koniecznie zajrzyj na f7.pl

Poszczególne manty są identyfikowane przez ich unikalne, a czasem uderzające wzory brzuszne.

Dr Andrea Marshall, główny naukowiec i współzałożycielka MMF, dostrzegła potencjał zaangażowania opinii publicznej w gromadzenie danych dotyczących zagrożonego stworzenia morskiego.

Park Narodowy Komodo

Współpracowała z firmą programistyczną WildMe, aby opracować internetową platformę bazy danych dzikich zwierząt, aby dopasować i skatalogować manty w różnych populacjach na całym świecie.

Współautorka badania, dr Marshall, powiedziała: „Ludzie kochają manty — to jedno z najbardziej znanych zwierząt w naszych oceanach.”

Czytaj: Fotograf dostrzegł jedyną na świecie różową rybę manta

„Wzrost liczby osób angażujących się w nurkowanie z akwalungiem i rurką oraz pojawienie się niedrogich podwodnych aparatów fotograficznych sprawiły, że zdjęcia i filmy zrobione przez społeczeństwo podczas wakacji można było wykorzystać do szybkiego i niedrogiego skalowania gromadzenia danych”.

Zdjęcia oraz towarzyszące im informacje o czasie i lokalizacji zostały wykorzystane do zbudowania historii obserwacji poszczególnych mant, które następnie można było analizować za pomocą statystycznych modeli ruchu.

Modele mogą przewidywać prawdopodobieństwo, że manty zamieszkują lub podróżują między określonymi miejscami.

Wyniki badań wykazały, że niektóre manty poruszały się po parku, a inne aż do Nusa Penida MPA, oddalonego o ponad 434 km.

Ale ogólnie rzecz biorąc, manty wykazywały indywidualne preferencje dla określonych miejsc w parku.

Dr Germanov powiedziała: „Uznałam za bardzo interesujące, że niektóre manty wydają się wolą spędzać czas w niektórych miejscach bardziej niż w innych, nawet jeśli miejsca są oddalone od siebie o pięć kilometrów, co jest niewielką odległością dla mant.”

„Oznacza to, że manty, które preferują miejsca, w których nadal prowadzona jest działalność połowowa, lub które są bardziej popularne wśród turystyki, będą narażone na większe skutki”.

Działalność połowowa została zakazana na wielu obszarach przybrzeżnych na terenie Parku Narodowego Komodo od 1984 r., w tym w siedliskach manty, co zapewnia pewną ochronę.

Jednak ze względu na nielegalną działalność połowową i przemieszczanie się manty do wód obfitujących w ryby, naukowcy twierdzą, że gatunek ten nadal jest narażony na szereg zagrożeń związanych z rybołówstwem.

Według badania, około 5 procent mant z Komodo ma trwałe obrażenia, które są prawdopodobnie wynikiem kontaktu ze sprzętem rybackim.

Popularność Parku Narodowego Komodo dla turystyki wzrosła w trakcie badań, co zaowocowało 34-procentowym wzrostem liczby łodzi turystycznych odwiedzających miejsca występowania mant.

Wzrost aktywności wodniackiej oraz nadmierna aktywność nurków i snorkelingu może mieć negatywny wpływ na manty i ich siedliska.

W 2019 roku Zarząd Parku Narodowego Komodo wprowadził ograniczenia dotyczące liczby łodzi i osób, które odwiedzają jedno z najbardziej znanych miejsc z mantami.

Ande Kefi, który pracuje w parku i był zaangażowany w badania, powiedział: „Badanie to pokazuje, że miejsca, w których turyści często obserwują manty, są ważne dla zwierząt do karmienia, sprzątania i kopulacji”.

„Oznacza to, że Park Narodowy Komodo powinien stworzyć środki ograniczające zakłócenia w tych miejscach.”

Dodał: „Mam nadzieję, że to badanie zachęci operatorów turystycznych do zrozumienia potrzeby już nałożonych przepisów i zwiększenia zgodności”.

Zespół badawczy przedstawił dodatkowe zalecenia dotyczące poprawy ochrony manty w Parku Narodowym, które mogą również służyć jako wytyczne dla siedlisk manty w innych częściach świata.

Jako sposoby na zminimalizowanie wpływu turystyki proponuje się ograniczenie liczby łodzi turystycznych dozwolonych jednorazowo we wszystkich miejscach skupiska mant oraz wprowadzenie obowiązkowych kodeksów postępowania w przypadku nurkowania i snorkelingu z mantami.

Indonezja zajmuje drugie miejsce na świecie pod względem turystyki manta ray, z szacowaną wartością 12 milionów funtów rocznie.

Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie PeerJ.